2010-06-12
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Pierwsz dziesi±tka (czytano: 305 razy)

Dzisiaj po raz pierwszy od co najmniej jedenastu miesięcy przebiegłam dystans 10km.
Godzina 13.00...zapada decyzja o wyj¶ciu na wspólny trening.
Córeczka nakarmiona, przebrana i pod opiek± babci więc rodzice mog± spokojnie zrealizować kolejny punkt dnia.
Pierwsze 5 km spokojne. Z nogi na nogę powolutku bo przecież na dworze co najmniej 28 stopni Celcjusza.
Po drodze górki. Czyli co¶ co "lubię" najbardziej. Wówczas też zaczynam odczuwać ten trening mię¶niowo.
Zatrzymujemy się przy Towarzystwie Wio¶larskim, które zlokalizowane jest tuż nad Wisł±.
Przy okazji obserwujemy jak nasza Wisełka wylała. Takiego poziomu wody to podobno dawno nie było.
Niby bulwar nadwi¶lański zamknięty decyzj± Wojewody Mazowieckiego a jednak płynnie odbywa się na nim ruch pieszy i samochodowy.
Kilka ćwiczeń rozci±gaj±cych.
Oh, zastygłe mię¶nie.
Wracamy do domu. Kolejne kilometry i zaczynam łapać rytm, który udaje mi się utrzymać przez pozostałe pięć kilometrów
Najważniejsze w tym treningu było to, że druga połówka była równa i szybsza.
Dobry prognostyk? Chyba jeszcze za wcze¶nie by tak mówić i my¶leć.
Trwam nadal w treningu. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |