Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [3]  PRZYJAC. [97]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
KAJA
Pamiętnik internetowy
Walcz, cierp i mijaj linię mety z poczuciem, że dałaś z siebie wszystko...

KAROLINA GIŻYŃSKA
Urodzony: 1981-03-13
Miejsce zamieszkania:
387 / 459


2010-06-02

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Wprowadzenie (czytano: 316 razy)

 

" Obsługa dziecka" w ciągu doby to zadanie stricte ekstremalne dla każdej świeżo upieczonej mamy.
Jeżeli do tego wszystkiego dodamy pracę zawodową oraz wznowienie treningów to godzina 22.00 staje się porą w której, powieki samoczynnie się zamykają a głowa opada...nie koniecznie na poduszkę

Później pozostaje już tylko jedna myśl
O której, będę w nocy wstawała? A może tak znowu prześpi łagodnie jak aniołeczek całą nockę?

Ale nie o tym miało być.
Jak w temacie. Wprowadzam się w trening zaczynając od zera.
Łagodnie.Bo przerwa dziewięcio miesięczna sprawiła, że wszystkie stawy jakby trzeba było od nowa dobrze nasmarować.

Biegam co drugi dzień, a w przerwie ćwiczę i czuję ból wszystkich kości i stawów.

Dzisiaj 30 minut biegania. Nie żeby mi się chciało wyjść. Byłam raczej tego dnia zmęczona i zła bo dzidziulka dała mi się we znaki. Cóż taki widocznie dzień.

Muszę wyjść. Po prostu muszę.
Leniwie zakładam buty i strój. Ruszam. Po woli z nogi na nogę bez stresu. Tylko wiaterek i ja, ja i wiaterek.
Robię dwa okrążenia nad jeziorem i do domu.

Nic mi się już nie chce, a w perspektywie jeszcze obowiązki zawodowe.
Przetrwać oto jest zadanie.

Chociaż moja objętość treningowa nie jest w chwili obecnej oszałamiającą to dam radę.

Muszę.
Bo jak nie ja to kto?

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora


KAJA (2010-06-03,09:11): Bziumie, walka trwa:)







 Ostatnio zalogowani
andreade
12:21
marian
12:21
Slavek
12:14
kolor70
12:05
sa111
11:54
Pawel63
11:31
darfik
11:25
michu77
11:07
gol
11:06
barthex
11:02
Mirek73
10:55
JACEK W.
10:53
42.195
10:35
maratonczyk
10:34
mc42
10:29
mittwoch1
09:37
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |