2008-09-06
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| O mało nie posikałam sie ze smiechu (czytano: 190 razy)

Czuję dziwny zapach, kłęby dymu coraz większe, lekko panikuję (współpasażerowie również), kto¶ krzyczy by zatrzymać pojazd. Siedzę z tył na tzw. silniku, więc jestem pewna, że dym nie wydostaje sie z tego miejsca. Ludzie kaszl±, co¶ tam psiocz±.
Nagle mój wzrok przykuwa młoda dziewczyna- jaka¶ taka ruchliwa -jej torebka sie pali!
Jeden go¶ciu próbuje jej pomóc a ja umieram ze ¶miechu, prawie płaczę.
W końcu torebka została przyduszona. Żyjemy.
S±dzę, że było tak- Dziewczyna paliła i wchodz±c do autobusu wyrzuciła papierocha, lecz ten zrobił lot komety i wpadł jej wprost do torebki. Prawdziwa komedia na kółkach.
A co do biegania- zrobiłam z Dzielnym R. ok 10km- kolega zasuwał jak szalony. Chciał mnie wykończyć- nie mam jednak pretensji- robi to chyba w dobrej wierze. Może chce uratować resztki mojej kondycji.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |