2008-08-12
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Wtorek - prawie jak niedziela tylko 2 dni później (czytano: 129 razy)

Cały dzień w bezruchu - jak pluszowy zając na półce w Netto czekając końca zmiany. No i przesunięty trening na 20:00. Czas pomyśleć o zakupach w sklepie militarnym - jakieś noktowizory czy flary:D Bieg urozmaicony przez rodzinę jeleniów (dobrze że dziki się obraziły i już nie przychodza dopingować - a doping działał :D). Dziś 10km z górką i na stadionie 8x100 rytmy - na zapalenie. Papa mówi, że dziś był najlepszy trening tempowy. "BNT bieg z narastającym tempem. Najpierw 2 km szybkiego truchtu WB1 z lekkim WB2, później WB1 przeplatane z WB2 i na koniec WB3 z naciskiem na tempo z zawodów" Kiedyś sobie poczytam co to jest to WB1 i 2, i 3 a narazie po prostu słucham i przyjmuję do wiadomości:)
Boli mnie poślad lewy - jutro zamiast zajęczego bezruchu popracuję nad ugimnastycznieniem swojego poślada:D Jak to mówią "pośladach do celu" :)
Koniec
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |