2008-02-10
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| 103 dni do Rzeźnika (czytano: 310 razy)
PATRZ TAKŻE LINK: http://www.mapmyrun.com/view_route?r=830734969

Przede mną 100 dni przygotowań kondycyjnych do Rzeźnika oraz 3 dni przygotowania bezpośredniego, czyli odpoczynku zwanego potocznie superkompensacją. Zaczęłam od blisko 30 km wycieczki biegowej w towarzystwie kolegów, którzy biegają maratony poniżej 3 godzin. Wybieganie było w tempie mojego maratonu, więc się zmęczyłam, nie powiem. Ale po ciepłej regeneracyjnej kąpieli i sporym nawodnieniu ruszyłam jeszcze na 12,5 km pętelkę po lesie na rowerze i dopiero potem porządne jedzenie.
Nie mam jeszcze sprecyzowanych planów dotyczących trenigów. Nie uda mi się doby rozciągnąć do 30 godzin, więc muszę jakoś jeszcze bardziej pościeśniać aktualne zajęcia, jeśli to w ogóle możliwe. Z pewnością od marca włączę obowiązkowo pływanie, bo otwierają mój basen po remoncie. A od kwietnia regularne dojazdy do pracy na rowerze. W planach też schudnięcie do co najmniej 58 kg - a najgorsze jest to, że nie wiem tak dokładnie ile mam teraz. Przy okazji muszę się zważyć. Aha, i jeszcze na bieżąco kontolować morfologię, żeby mi znów anemia nie pokrzyżowała planów.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |