Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [30]  PRZYJAC. [148]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
MEL.
Pamiętnik internetowy
Życie na krawędzi... pięciolinii

Basia Muzyka
Urodzony: 1970-12-03
Miejsce zamieszkania: Warszawa
134 / 192


2008-02-02

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
SK¦ 1/2008 (czytano: 275 razy)

 

Wieszaj±c w pi±tkowy wieczór tasiemki na Żółtej Trasie w Lesie Kabackim byłam zdecydowana następnego dnia odpu¶cić ¶ciganie, zaj±ć się organizacj± na miejscu. Ale następnego dnia wiedziałam, że po dwu tygodniach walki z katarem mogę pokusić się o sprawdzenie swojej aktualnej formy. Zdecydowałam się na czas 49:30. Na miejscu fotografowie z SPSu podjęli się roli wypuszczania zawodników (wielkie podziękowanie!), więc spokojnie mogłam zrobić rozgrzewkę, a nawet odrobinę spóĽnić się na swój start (głównie ze względu na zegarek, który w tych wy¶cigach jest niezbędy). A zatem ruszyłam z grup± na 49'. Do pierwszego kilometra biegli¶my razem, ale poczułam, że tempo nieco zbyt forsowne, więc dalej pozwalałam sobie na powolne oddalanie się od tej grupy. Jeszcze na 3-cim kilometrze było jako tako, ale już dalej widziałam, że jestem w niedoczasie. W tym momencie przestałam się modlić o złamanie w tym biegu 50 minut, a rozpoczęłam błagalne modły o złamanie 51'. Długo dochodziłam zawodnika, który biegł przede mn± i widać też trochę przeszarżował z deklaracj±. W końcu na 7-mym go dopadłam. Następne dwa kilometry to była ci±gła i nieustanna z nim walka, długo biegli¶my razem i byłam na tym tak skupiona, że nie zauważałam wyprzedzajacych mnie szybszych zawodników. Spodobała mi się taka walka ramię w ramię, charakterystyczna dla tego typu zawodów, bo przecież gdyby¶my wystartowali jednocze¶nie, to dzieliłaby nas teraz spora odległo¶ć. Gdy zbliżali¶my się do 9-tego kilometra już przestałam oszczędzać energię i żwawiej wyskoczyłam przed niego i teraz już nie dawałam sie wyprzedzić. Na ostatniej prostej do mety jeszcze bardziej przyspieszyłam i dzięki temu udało mi się j± osi±gn±ć w czasie 50:49. Nie jestem zachwycona wynikiem, ale także niezbyt zdruzgotana. Wiem, że za tydzień na Grand Prix Warszawy dystans będzie o tych kilkadziesi±t sekund krótszy, a ja postaram się już zupełnie pozbierać po chorobie. Tak± mam nadzieję.

fot. Czarny123 & Cieslaq (www.sps.waw.pl)

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora







 Ostatnio zalogowani
GriszaW70
23:01
ronan51
22:15
uro69
21:51
Wojciech
21:51
benfika
21:34
szyper
21:30
Andrea
21:20
Raffaello conti
21:15
Borrro
21:13
tomas
21:04
janek1
21:04
mazurekwrc
20:38
wojtasbiegacz
20:33
szymk
20:33
Daro091165
20:30
Artur Walkowiak
20:18
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |