2008-01-17
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Przeżyj to sam (czytano: 390 razy)
PATRZ TAKŻE LINK: http://mp3.wp.pl/i/sciagnij?id=47873

Dzi¶ na lodowisku Arena pustki, spokojnie można było pojeĽdzić przekładank±, aż mi się to znudziło. Oczywi¶cie ćwiczyłam to co zwykle, czyli zmiana jazdy przodem na tyłem, ale tylko w lewo. W prawo za diabła nie wychodzi. Cały czas grała jak±¶ taka nowoczesna muzyka typu bum-cyk-cyk, ale na koniec, gdy robiłam ostatnie rozjeżdżanie nagle z gło¶ników wypłynęły dĽwięki Przeżyj to sam Lombardu (wersja koncertowa), na lodowisku zrobiło się jako¶ bardziej przyjaĽnie, miałam wrażenie, że zaraz ludzie zaczn± się łapać za ręce lub wyci±gać zapalniczki, a tymczasem lodowisko jeszcze bardziej opustoszało, bo pojawiła się pani, która za darmochę rozdawała puszki napoju energetyzuj±cego, więc milusio było że hej. Ludziska powoli z puszeczkami posuwali się wzdłuż barierek, robili sobie wspólne fotki, u¶miechali się i obejmowali. No mówię wam, atmosfera jaka¶ strasznie podniosła, łzy w oczach się pojawiały, ja mogłam bez skępowania ćwiczyć te swoje piruety, bo wiedziałam, że na nikogo nie wpadnę, ani nikt na mnie. Gdybym się jeszcze poduszkami poobkładała szczelnie wokół ciała, to może w tej podniosło¶ci chwili spróbowałabym jakiego tulupa wykręcić, ale i bez tego często wykańczałam swoje akrobacje pięknym wymachem ramion na boki. Publika w gło¶nikach wyła z zachwytu. Byłam na lodzie do ostatniego dĽwięku. A potem nagle, gdy zeszłam z lodowiska znów bum-cyk-cyk, ale jednak w ludziach co¶ zostało, jaka¶ taka iskierka wspólnoty się pojawiła, nadzieja serc, które nie zamieni± się w głaz twardy. Szkoda, że musiałam opu¶cić to magiczne miejsce. Ale jutro znowu tam powrócę.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |