2012-12-13
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Czterna¶cie stopni na minusie.. (czytano: 681 razy)

A wydawało mi się, że znam swój organizm, że niczym nie jest w stanie mnie zdziwić....
Błędne to było my¶lenie..
Jeszcze wczoraj s±dziłam, że bieganie "na letniaka", w temperaturze poniżej minus 10 stopni nie dla mnie.
A dzi¶...??
Dzi¶ pomimo iż termometr wskazywał minus 14 stopni..nic nie mogło powstrzymać mnie by przekonać się jak zareaguje mój organizm na tak± zimnicę...
No i spotkała mnie miła niespodzianka....
Gdybym nie spojrzała przed wyj¶ciem na termometr nie wiedziałabym, że aż tak niska temperatura.
Czym zadziwił mnie mój organizm???
Ano...nie wiedzieć dlaczego s±dziłam, że cellulit "przyspawany" do skóry jest...Dzi¶ naocznie przekonałam się, że....że cellulit nie ma nic ze skór± wspólnego..on znajduje się pod skór±...Normalnie nadziwić się nie mogłam....jak ten wstrętny tłuszczyk "pięknie falował" pod skór±, która na wskutek niskiej temperatury....dziwnie "odizolowała" się od niego ...i jakby mówiła...ja nie mam z nim nic wspólnego..
I chyba dzięki tym "pokładom" tłuszczu, które nie wiem jak na moich nóżkach znalazły się....wcale nie odczuwałam zimna....
Mam nadzieję, że jeszcze kilka takich zimowych treningów, a te pokłady zużyj± się na ogrzewanie mojego ciałka....
I jeszcze jedno....
Jak biegałam na cebulkę odziana, na dłuższych treningach moja ostatnia warstwa w "blachę" się zmieniała i zawsze zaczynało mi się zimno robić....biegaj±c na "letniaka" zimna nie czuję...Jakie to dziwne....prawda???
Nikogo nie namawiam do takiego biegania....Każdy organizm może inaczej zareagować na nisk± temperaturę....przerabiajmy wszystko na własnej skórze, wszyscy jeste¶my zupełnie inni.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Krzysiek_biega (2012-12-13,14:00): dokładnie wszyscy jeste¶my inni, ja my¶lałem że mogę dorównać najlepszym i okazało się że mój organizm jest na skraju wyczerpania. (Aktualny wpis na blogu) Tr (2012-12-13,14:51): Nawet gdyby¶ namawiała to nic z tego. Nie widzę się w takim stroju w takich temperaturach Mary¶ku. Biegaj tak za mnie np. :) renia_42195 (2012-12-13,14:59): I za mnie też :) A ja się w tym czasie opatulę w ciepły koc i herbatkę z miodkiem wypiję :) A na trening ogacona wyjdę w warstwy :))) maleńka26 (2012-12-13,16:27): Marysiu,ja też jestem stworzona do biegania w niskich temperaturach.Co z myciem okien?Pozdrawiam! a.Klimczak (2012-12-13,18:14): We Wrocławiu nie mamy takich "agresywnych" temperatur, ale dzi¶ biegałem przy -6 w jednej warstwie. Nie jest Ľle, trzeba tylko uważać na dłonie i głowę, a reszta stroju może być letnia. Zreszt± bycie morsem zobowi±zuje do niezważania na warunki atmosferyczne. Marysieńka (2012-12-13,20:23): Krzysiek....jeste¶ młody, dasz organizmowi troszkę "odsapn±ć" a szybko dojdzie do siebie...:)) Marysieńka (2012-12-13,20:24): Iza.....nigdy nie przekonasz się na co Ciebie stać, jeżeli nie spróbujesz....jestem pewna, że gdyby¶ musiała...na pewno biegałaby¶ w takim stroju:)) Marysieńka (2012-12-13,20:26): Lucyna....moje okna na mycie musza poczekać do...wiosny:)) Marysieńka (2012-12-13,20:26): Reniu...a jednak...namawiam Ciebie...spróbuj od biegania w jednej warstwie..przekonasz się, że biega się dużo lżej niĽli na cebulkę odzian±:)) Marysieńka (2012-12-13,20:27): Adam...dokładnie...najważniejsze by głowa i ręce "odziane" były....:)) DamianSz (2012-12-13,21:33): I to się nadaje do teleexpresu - do galerii pozytywnie zakręconych ,-) darianita (2012-12-14,09:11): ...normalnie Elf z bieguna północnego:)) dario_7 (2012-12-14,11:06): Marysia ma podpisany kontrakt z Santa Clausem! - Jakby co, to ja byłem grzeszny!!! :P bartus75 (2012-12-15,09:50): jest dokładnie tak jak Ci pisałem :) ja jestem poubierany w trzy warstwy, ta zewnętrzna jest mokra i zamarza ... jak tylko się zatrzymuje np na ¶wiatłach robi się zimne że hej
|