Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [86]  PRZYJAC. [344]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Marysieńka
Pamiętnik internetowy
Powrót

Maria Kawiorska
Urodzony: 1956-07-21
Miejsce zamieszkania: Borowy Młyn
950 / 1019


2012-12-11

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Niech mi ktoś... (czytano: 869 razy)

 

Ironia. Normalnie ironia losu!!!

Lata wstecz, kiedy jeszcze byłam młodziutka, kiedy zdrowa jak rybka byłam, kiedy bieganie było moim źródłem utrzymania wyszukiwałam 1000 powodów by tylko nie iść pobiegać.
A tak naprawdę nic mi nie dolegało.
Nic oprócz lenistwa.

Teraz, kiedy jestem prawie "emerytką", kiedy zdrówko już nie to, kiedy bieganie jest tylko, albo aż przyjemnością, wyszukuję choćby jednego powodu by móc pobiegać...

Ci którzy mnie znają....naprawdę znają wiedzą, że jestem na tyle szalona by zimą nie tylko w przerębli moczyć swoje "babcine kosteczki, coby kupy" się trzymały...ale i bieganie w stroju kąpielowym...nie stanowi również dla mnie problemu...a, że mieszkam w lesie...więc na takie bieganie nie musi mnie nikt namawiać...sama się namawiam..

W tej swojej "dziczy" czuję się jak w "raju"..
Tutaj bez obaw, że ktoś mnie zobaczy, niemalże w.... "negliżu" mogę wyjść nawet zimą ...

Tutaj wiem co oznacza "wolność", tutaj nie dociera do mnie "wyścig szczurów".


Gorzej z tymi co mnie tak biegnącą widzą....nie dla wszystkich dobrze takie "spotkanie" kończy się...

Dlaczego taka jestem??
Dlaczego wszystko muszę doświadczyć na własnej skórze???


Po ostatnim "ataku" zimy wszystko takie śliczne się zrobiło..



Spoglądając za okno nie potrafiłam sobie odmówić odrobiny "szaleństwa"...



Co prawda, tak pięknych widoków nie mogę podziwiać z własnego okna....ale od czegóż wyobraźnia...




Niech ktoś mi wytłumaczy, jak to możliwe, że wczoraj pomimo iż odziana byłam na cebulkę...na treningu zwyczajnie zimno mi było...a dziś(fotka z dzisiejszego treningu ta pierwsza)...kiedy "wylatałam" z domku odziana jedynie w buciki, strój kąpielowy, czapkę "mikołajkę", szalik...i dwie pary wełnianych podkolanówek....jedne na nóżkach, drugie na łapkach..było mi ciepło....tak ciepło, że całe dziesięć kilosków padło moim "łupem"..
Biegło mi się za...iście.
Jutro powtóreczka...





Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


gerappa Poznań (2012-12-11,13:01): normalnie... my Ciebie na sabat musimy zaprosić :) się nadajesz :)
bartus75 (2012-12-11,13:12): widoczki śliczne :)
alchemik (2012-12-11,13:15): Ja myślę po prostu że ty Marysiu masz jeszcze czas na " ciepłe gacie" i tak trzymać.
DamianSz (2012-12-11,13:25): To ja Cię tym razem przebije Maryś , bo jeszcze tydzień temu truchtałem w krótkich spodenkach, z gołym torsem przy minus 130 stopniach -))) Nie wiem jaki to był dystans, ale przez pełne trzy minuty ,-)
Marysieńka (2012-12-11,13:29): Aga.....sama kiedyś się zaproszę....jak nic zaproszę.."mietłę" jakąś znajdę dla siebie:))
Marysieńka (2012-12-11,13:32): Bartku....fotki nawet w połowie nie oddają tych pięknych widoków jakie w okolicach Lądka i Międzygórza podziwiałam...jeżdżę tam, bo trasy do biegania super są narciarzy na szczęście mało..można spokojnie biegać:))
dario_7 (2012-12-11,13:33): Też już "zażywałem" ;)) Jak nie ma wiatru, jest miodzio!!! :D
Marysieńka (2012-12-11,13:33): Jacku....ciepłe gacie??? Nawet w sklepie z bielizna takich nie oglądam.....jeszcze...:))
Marysieńka (2012-12-11,13:38): Damek...no kurczę..."cycki" pewnie mam pewnie mniejsze od Twoich...i pomimo swojego szaleństwa...wolę w samych gaciach nie latać po lesie...mogłabym czasami zostać do psychiatryka odwieziona...za "szerzenie pół-pornografii" ...hahaha:))
Marysieńka (2012-12-11,13:40): Darku...wiem, wszak sama Ciebie namówiłam...i o dziwo wcale długo nie "kazałeś się namawiać" :))
paulo (2012-12-11,15:02): Marysiu, Ciebie po prostu roznosi :), ale tak trzymaj i zarażaj tym innych.
Marysieńka (2012-12-11,15:52): Pawle...przez następne 20 lat....nie planuję żadnych zmian swojego anielskiego charakterku" :))
Marysieńka (2012-12-11,15:55): Jacku....odnośnie ciepłych gaci.....zostawiam je dla.... niektórych....zakompleksionych młodzieniaszków..hahaha:))
snipster (2012-12-11,17:06): las zimą jest przezajebiaszczy :) też pohasałem na weekend w zaspach śniegowych i ośnieżonych do białości drzewach :)
renia_42195 (2012-12-11,18:29): "Zwariowana kobitka" z Ciebie i tyle ;) Jak można po polu biegać w gaciach i czapce? Biegaj Maryś, biegaj - życzę Tobie więcej takich szaleństw i ...bo od razu świat jest sympatyczniejszy :))) Buziaki :)))
Marysieńka (2012-12-11,20:09): Snipi...nie mów, że w samych gaciach hasałeś???? :))
Marysieńka (2012-12-11,20:10): Reniu...ano zwariowana jestem i chyba już się nie zmienię....ba nie zamierzam się zmieniać:))
Emi (2012-12-11,20:16): Maryś, do tej czapki to jakiś strój Mikołajki albo Śnieżynki pasuje;) w samym stroju kąpielowym...brrrr;)
snipster (2012-12-11,20:20): Maryś, w samych to nie... za dużo ludzi i temperatura niezbyt na negliż ;)
darianita (2012-12-11,23:29): ...podziwiam , tak jeszcze nie wychodziłem na śnieg. A tak swoją drogą ...to na pewno rękawki a nie ...skarpetki? :)
jacdzi (2012-12-12,07:33): Zima w neglizu, morsowanie... brrrr no ale przynajmniej nie jestes facetem wiec pewnie nic Ci podczas tych ekscesow nie odpadnie.
Marysieńka (2012-12-12,09:21): Emi...jasne, ze mam i sukieneczkę mikołajkową...ale zostawiam ją na specjalna okazję...znaczy się nadchodzące święta:))
Marysieńka (2012-12-12,09:22): Snipi...rozumiem, że to ze strachu o..."klejnoty rodowe"..:))
Marysieńka (2012-12-12,09:23): Darek....jest tak jak napisałam...na ręce również podkolanówki założyłam...miałam 2 w 1...nigdzie nic mi nie podwiewało:))
Tr (2012-12-12,11:35): Fają miałąś wtedy pogodę w górach.. ech.. no chciałoby się. :)







 Ostatnio zalogowani
Pędziwiatr
01:00
Piotr100
23:40
mandos
23:38
romelos
22:53
Michał
22:12
anielskooki
22:07
jantor
21:46
Borrro
21:41
staszek63
21:35
BonifacyPsikuta
21:34
mittwoch1
21:32
akforce
20:50
szopinho
20:49
krzybocz
20:43
42.195
20:42
Wojciech
20:40
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |