2012-02-11
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Trzemeszno po raz drugi ! (czytano: 491 razy)

Witajcie !
Dzisiaj startowałem po raz drugi w Zimowym Biegu Trzech Jezior organizowanym w Trzemesznie. Na bieg wybrałem się ze znajomymi z okolicy, których poznałem właśnie dzięki bieganiu, [co za piękny sport] Rano było strasznie zimno, nie chciało się wstać i ogólnie blee ale jak już tylko dojechaliśmy to zachciało się biec :)
Start w biegu miałem zaplanowany od dłuższego czasu, jednak ze względu na atakującą chorobę, która wykluczyła mnie prawie zupełnie w ostatnim tygodniu z treningów i dawała się we znaki, poważnie myślałem nad rezygnacją z zawodów, jednak wczoraj poczułem się lepiej i postanowiłem zaryzykować-wystartować.
Opłacało się pobiec, bo przy dużym mrozie i najważniejsze w osłabieniu, udało mi się pobiec najlepszy rezultat w życiu aż sam byłem zdziwiony:))) 52 minuty 31 sekund ^^ Może jednak ta kilkudniowa przerwa dała takie wyniki?! Co nie zmienia faktu ze piętno odcisnęła również wspomniana infekcja?
W zimowej scenerii biegło się o dziwo łatwo, czasami noga się trochę mieliła w śniegu zmieszanym z piaskiem ale poza tym było ok., zaryzykowałem zakładając buty treningowe w których raczej nie mam zwyczaju startować [nie chciałem biec w starówkach które ostatnio mnie zawodziły]
Plan miałem jeden dobiec i się przewentylować bo od ponad 2 tyg nie biegałem nic szybszego niż OWB 1, zakładałem ze pobiegnę pierwszą 5-tkę w 18 minut wyszło 17:31, a że czułem luz postanowiłem trzymać tempo i wszystkie odcinki wyszły prawie idealnie, pomiędzy 5-10 km miałem nawet ochotę gonić grupę przede mną [ok200-300m] ale po jakimś czasie stwierdziłem ze to w tym stanie nie ma sensu i trzymałem tempo, dlatego też drugie 5 km było trochę szybsze i dychę osiągnąłem w 34: 38 ostatnie 5 km to już była formalność.
Poprawiłem zeszłoroczny wynik prawie o 1,5 min i jestem z tego powodu rad ;] Miejsce też zająłem lepsze bo rok temu przy 54 min byłem 12 w tym przy 52:31 byłem 8 [co ciekawe gdybym miał 54 min to w tym roku bym był 17] a więc poziom biegu był wyższy w części 10-20 miejsca.
Znajomi których zostawiałem wcześniej za plecami dzisiaj okazali się lepsi, dało mi to porządna dawkę motywacji aby następnym razem pokazać kto tutaj rządzi :))) Tak łatwo się nie poddam, tym bardziej ze jest widoczny progres.
Wracając do całej imprezy jako całokształtu nie myliłem się wpisując rok temu bieg na listę swoich ulubionych i w tym roku nic mnie nie zawiodło, wszystko było na swoim miejscu i czasie! Zbyt dużo pozytywnych cech by je wszystkie tutaj podawać, [i drugi raz wylosowałem nagrodę :PP]
Dobra to tyle na dziś 3-m się ;]
Następna bitwa Bieg Urodzinowy w Gdyni
Master Piernik powraca…...!!!
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Przemek_G (2012-02-13,22:57): Dobry bieg. Gratuluję jeszcze raz!
|