2011-11-11
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Skrzydła dla Ojczyzny (czytano: 292 razy)
PATRZ TAKŻE LINK: http://limanowa.in/wy-tu-piszecie;skrzydla-dla-ojczyzny,7171.html

Jakże żywo i pięknie potrafimy obchodzić Dzień Niepodległości.
Z tej okazji, pragnę podzielić się z Państwem moimi wybranymi tekstami z okresu 20 lat pisania, w duchu próby zrozumienia tęsknoty i troski naszych Ojców o ukochaną, wolną Ojczyznę i o przyszłe pokolenia... hasła te są wciąż aktualne.
„Jestem”
Jestem jak żywa - Wiara
przed którą stoi ufna - Nadzieja
dająca pokój - Miłość
Jestem w obcym kraju
myślami o ojczystej ziemi
zakochany w niej bez miary
Jestem tutaj, w tej chwili
myślami o cierpiącej ojczyźnie
niech ten kielich dołoży potrzebnej wiary
Jestem Polakiem
człowiekiem twardym
o sercu miękkim
Jestem z Polski
blisko, tuż nieopodal
lecz dla wielu dalekim
Jestem jak miłujący pokój - Bóg
przed którym salwy bije - Honor
i kochająca wolność - Ojczyzna
Autor: Tusik
USA, Chicago, 16.10.1999 r.
(w 21. rocznicę wyboru Karola Wojtyły na papieża)
* * *
„Co takiego jest w tej Polsce?”
Co takiego jest w tej Polsce,
że od wielu już wieków
Polacy tęsknią do Niej,
będąc na obczyźnie?
Czy są to "tylko":
piękne tradycje, bogata historia,
wspaniała kultura i ojczysty język?
Wysokie góry, rozległe lasy i łąki,
głębokie jeziora, morze i jeszcze głębsza wiara?
Czy są to "tylko":
wielcy pisarze, malarze, rzeźbiarze i muzycy,
dobrzy ludzie i ich gorący patriotyzm?
Autentyczna gościnność i pachnący chleb na stole,
miłość i życzliwość, rodzinna Wigilia i radosna Wielkanoc?
A może są to "tylko":
nasze miasta i nasze ulice,
stare kościoły i warowne zamki?
Narodowe pieśni, zabytkowe cmentarze,
wielkie okręty i stada owiec wypasanych na górskich halach?
Co takiego jest w tej Polsce?...
Autor: Tusik
Detroit, USA, 11.11.1999 r.
(powstała melodia do tego wiersza)
* * *
„Faszyzm sięga ludzkich dusz”
Faszyzm sięga ludzkich dusz!
- obudźcie się ludzie z piorunów i burz
- olśnijcie jak gwiazda na niebie
i powiedzcie sami do siebie:
- ileż możemy głodować i cierpieć?
- ileż można być poniżanym i bitym?
- czy dalej mamy być niczym?
już nie mogę tego ścierpieć!
Powstańcie dusze narodów
zabite przez nieludzkich wrogów
Wy, polskie patriotyczne dusze
które zadajecie sobie pytania płynące w głuszę:
za co? - za co nas bijecie?
za co? - za co ogarnia nas ten ból?
dlaczego? - dlaczego mordujecie kwiat naszej Ojczyzny?
dlaczego? - dlaczego musimy tak marnie oddawać to życie?
Polacy! Powstańcie jeszcze raz
jako przykład dla innych narodów
a nasi Sprzymierzeńcy - nie zawiedźcie nas!
bo mamy wspólnych wrogów.
Nie traćcie nadziei narody!
Polska chce aktu sprawiedliwości i zgody.
Bądźcie gotowi do przelania krwi
i nie patrzcie, że ktoś z was drwi
- walczymy o „wolność naszą i waszą!”
i dla następnych pokoleń
które będą się uczyć o nas w szkole
na lekcjach historii.
Rodacy! Mówię do Was jako Góral i Lach:
nie obawiamy się huraganu, ani srogiej zimy
bo wspólną siłą - potrafimy! - jak ten „za pan brat”.
Wspomnijcie, że „Polska jest Chrystusem narodów”
wszystkich ciemiężonych ludów
i jako przykład odwagi i męstwa
trzeba Jej przyznać - Order Zwycięstwa!
Zawsze bowiem była w pogotowiu
do wielkiego zrywu i boju
i nigdy się nie poddawała
a jeśli nawet... skórę swą drogo sprzedawała.
Zawsze wierzyła, że wygra
że przyjdzie ta zwycięska chwila
i wreszcie zapanuje spokój
gdy złożymy na Jej ręce trwały Pokój.
A więc, gdy znowu będzie wolna i potężna
od gór do morza - modlitwą orężna
będzie nam w pokoju panowała Matka Boska
z błogim spokojem, jak „Romanza” Chopinowska.
nad całym światem, i Jej Królestwem - Polska!
Przeto, krzyknijmy wreszcie głośne: „Hurrra!”
zawalczmy o naszą miłość, wiarę i godność
a dla pokoleń naszych - przyszłość i WOLNOŚĆ!!!
Autor: Tusik
Limanowa, 17.09.1991 r.
* * *
Poniżej przedstawiam Państwu „Litanię do Prymasa Tysiąclecia” - napisaną przeze mnie 11 lat temu na obczyźnie. Wykorzystałem w niej w niektórych fragmentach słowa Prymasa - bowiem na obczyźnie dogłębniej zrozumiałem Jego słowa; Jego troskę i duchową walkę o Naród, o Kościół, o Wolność...
"Litania do Prymasa Tysiąclecia"
czyli:
LITANIA DO SŁUGI BOŻEGO STEFANA KARDYNAŁA WYSZYŃSKIEGO
PODCZAS TĘSKNOTY ZA OJCZYZNĄ
Kyrie, eleison, Chryste, eleison, Kyrie, eleison.
Chryste, usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.
Stefanie Kardynale Wyszyński
Tęsknię do kraju...
gdzie piękno miesza się z kontemplacją,
gdzie góry są tak wysokie jak krzyż,
który Chrystus niesie na ramionach,
gdzie morze jest tak głębokie,
jak wiara w Boga i w Odkupienie Świata,
do kraju gorliwości, odwagi i kromki chleba,
którą szanują, jak nigdzie na świecie.
- módl się za nami!
Prymasie Polski
Tęsknię do kraju...
w którym Różaniec odmawia się z prostotą,
w którym bieda jest naturalnym bogactwem
i w którym pracowitość i miłość,
otoczona jest przez Stwórcę, do kraju,
w którym przed skromnym człowiekiem,
idzie przychylność.
- módl się za nami!
Prymasie Tysiąclecia
Tęsknię do kraju...
w którym naród pobożny,
zdobywa się sercem, nie siłą,
w którym wiele trudu, męki i bólu
poniesiono w obronie życia,
do kraju, w którym smutek
rozprasza się modlitwą.
- módl się za nami!
Stefanie Kardynale Wyszyński
Tęsknię do kraju...
gdzie orzeł biały widnieje
na czerwonym tle przelanej krwi wolności,
którego korona z pereł i brylantów
i odwaga - po stokroć większe
od wrogów przemocy,
do kraju, gdzie wiara
jest koroną godności człowieka.
- módl się za nami!
Prymasie Polski
Tęsknię do kraju...
gdzie Krzyż jest wielką szkołą miłości,
gdzie Bóg wszedł we wszystkie serca
i gdzie ludzie ufają Jemu bezgranicznie,
do kraju wielodzietnych rodzin
i tysięcy kościołów.
- módl się za nami!
Prymasie Tysiąclecia
Tęsknię do kraju...
gdzie święci się pokarmy w Wielką Sobotę,
a Wielkanoc jest wielkim, radosnym świętem
i odnową duchową,
gdzie łamią się opłatkiem
w Wigilię Bożego Narodzenia,
gdzie tradycje pielęgnowane są w godności,
do kraju Bogurodzicy, Maryi,
Królowej naszej Ojczyzny.
- módl się za nami!
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść, nam Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.
V. Módl się za nami, sługo boży, Stefanie Kardynale Wyszyński.
R. Abyśmy się stali godnymi synami naszej Ojczyzny; na tej Ziemi i w Niebie.
Autor: Tusik
Detroit, USA, 19.01.2000 r.
* * *
„Moje miejsce”
Jestem Polakiem, z krwi i kości, jednym z wielu.
Jestem człowiekiem stworzonym przez Boga.
Jestem spadkobiercą kultury naszych Ojców i Dziadów.
Jestem członkiem Rodziny, którą kocham i szanuję.
Jestem katolikiem i patriotą.
Jestem po trochę Góralem i po trochę Lachem, łaknącym górskiego powietrza
Jestem ziomkiem na obcej ziemi, który tęskni do swojej Ojczyzny.
Jestem Polska, twoja Ojczyzna,
tęskniąca za twoją pobożnością i patriotyzmem.
Jestem twoim miastem rodzinnym,
wypatrującym twojego powrotu.
Jestem Krzyżem na Miejskiej Górze w Limanowej,
proszącym o ponowne przyjście ze światłem wiary.
Jestem twoją ulicą, przy której mieszkałeś
i jestem bardzo smutna bez Ciebie.
Jestem twoim miejscem przeznaczenia,
które puka w Twoje skołatane serce.
Jestem Tobą, bo tylko Ja wiem (twoja Ojczyzna),
jak bardzo tęsknisz za swoim domem.
Autor: Tusik
Chicago, USA, 14.02.2000 r.
* * *
„Mój duch na Krzyżu Limanowskim”
W środku mroźnej i nużącej zimy na obczyźnie
Tysiące kilometrów od bliskiej mojemu sercu Ojczyzny
Usiłuję wyobrazić sobie, że jest lato w Polsce
Że słońce oświeca swoją jasną tarczą „pogodę” ducha
A także ten bezchmurny, z lekkim wiatrem dzionek
I ptaszki śpiewają koncert ze wszystkich stron
Wybieram się naturalnie na pieszą wędrówkę w górę
Zabierając ze sobą mały tobołek z piciem i jedzeniem
Wychodzę z domu w tę cudowną pogodę
Idąc coraz wyżej, na szczyt „Miejskiej Góry”
Podziwiam po drodze malownicze piękno natury
Wyłaniające się zza drzew góry Beskidu Wyspowego
Gdy siadam na łące, pełnej kolorowych kwiatów
Obejmuję wzrokiem zacisze Limanowszczyzny
Zachwycam się jej widokiem, spokojem i szumem drzew
Po krótkim odpoczynku, wchodzę do gęstego lasu
Mijam starą kapliczkę, usypaną kamieniami „grzeszników”
I ławkę, na której zaczerpują tchu zmęczeni turyści
Nie zatrzymując się, prowadzę swoje kroki w stronę Krzyża
Który w nocy wszystkim świeci, a w dzień blasku dodaje
Upamiętniając dwu-tysiąclecie Chrześcijaństwa
Dochodzę do niego z lekką zadyszką i z wielkim zachwytem
Wychodzę na taras widokowy okalający Monument
Który zdaje się czuwać nad Mieszkańcami majestatycznej góry
Opierając się o poręcz, stoję tam... miesiącami w moich myślach
A serce przyśpiesza z zachwytu na ten wielobarwny krajobraz
Rozproszonych domków pod szczytami "wysp" i kamiennej Bazyliki
Odnoszę wrażenie, że chcę zostać tutaj dłużej, do następnego razu
Do dnia, kiedy wrócę do domu z dalekiego kraju i przyjdę znowu
Zanosząc światełko zadumy i radości, by spotkać tu - mojego ducha
Autor: Tusik
Chicago, USA, 22.01.2000 r.
(Dla tych, którzy utracili swojego ducha wyobraźni i tęsknoty za Ojczyzną)
* * *
"Polacchi" (wł. "Polacy")
Szturm na morzu – na lądzie?
Tak, to morze wylanych łez
tęsknoty za Ojczyzną.
Na polskich mogiłach
potoki łez wezbrały
i zmieszały się
z niewinną bohaterską krwią.
Łzy tęsknoty
za ukochaną Ojczyzną,
dzięki nim
ten skrawek obcej ziemi,
nasączonej najszlachetniejszą
cnotą – której dzielnie przewodziła
Miłość, stał się polski....
Z miłości do Ojczyzny
podarowali Jej w darze
ich największy skarb,
jaki mogli oddać...
swoje życie.
Potoki łez wezbrały
i zmieszały się
z niewinnie przelaną
krwią wolności,
jak woda, która „usprawiedliwia dusze”
i krew, która jest „życiem dusz”
– to one wypłynęły
z wnętrzności Miłosierdzia Chrystusowego,
przebitego włócznią na krzyżu,
za nasze grzechy,
i za wolność ukochanej Polski.
Łzy popłynęły
z siłą górskiego potoku,
w miejscach z polskimi insygniami
i po świecie, gdzie żyli
i walczyli Polacy:
„za wolność waszą i naszą”,
łzy Rodaków, tęskniących za Ojczyzną,
poprowadziły ich do heroicznych bojów.
Nie potrafię opanować łez
na polskich grobach na obczyźnie;
odwiedzam Loreto, następnie Monte Cassino...
i gdy ściemnia się, zostaję sam
przy grobie generała Andersa,
wokół jego wiernych żołnierzy.
Jeszcze nigdy tak długo,
tak głośno i rzewnie
nie płakałem – za wyjątkiem jednego razu,
gdy za granicą tęskniłem za Ojczyzną
– poznałem wtedy smak tęsknoty...
to gorsze niż umieranie w cielesnym cierpieniu.
Chryste, Patronie tęskniących za Ojczyzną,
pociesz tych, którzy płaczą na obcej ziemi,
albowiem płaczą za tym, co swojskie.
"Prega per noi!" – „módl się za nami!”.
Autor: Tusik
Monte Cassino, Włochy, 29.10.2009 r.
(powstała melodia do tego wiersza)
* * *
„Polska, Ojczyzna moja”
Wiele krajów poznaję
i mnóstwo ludzi spotykam,
którzy tęsknią do swoich korzeni,
ale najbardziej Polacy.
Dlatego chodząc po obcej ziemi
w poszukiwaniu polskości,
znajduję ją bardzo często
w śladach wielkiej historii i kultury.
I kiedy myślę o Tobie,
o takiej, jaką jesteś:
często cierpiącą, niekiedy wesołą,
doceniam Twoje piękno i Twój charakter.
Polsko! Ojczyzno moja!
Ty jesteś mi bliska
jak nigdy dotąd,
bo utraciłem Cię na moment.
Nie mogę żyć bez Ciebie,
chcę zobaczyć Rodzinę, którą mi dałaś,
chcę usłyszeć mój ojczysty język,
by już więcej nie tęsknić.
Gdy zapytasz mnie: „Kim jesteś?”
- zawsze Ci odpowiem, że:
„Polakiem jestem
i czuję się zaszczycony”.
Autor: Tusik
Detroit, USA, 24.12.1999 r.
(powstała melodia do tego wiersza)
* * *
„Choćbyście...”
Choćbyście mi dali milion talarów
pięknych koron i pozłacanych willi
- nie zamienię na te dostatki
moją biedną, lecz piękną i spracowaną Ziemię.
Choćbyście mi pokazali oazę na pustyni Europy
jej materialne bogactwa, przepych i brylanty
- nie zamienię na te zakusy nasze:
„Szczęść Boże!”, „Z Bogiem!” i „Bóg zapłać!”
Choćbyście mi obiecali złote gwiazdy
a nie będą to gwiazdy Maryjne
- nadal będę do was mówił:
„Choćbyście...”
Autor: Tusik
Limanowa, 22.03.2003 r.
* * *
„Wiwat Papieska Polonia!”
Mamo, Tato, co robią tutaj ci ludzie?
Dlaczego jest ich tak dużo i tyle tych światełek?
- Dziecko, ciszej... daj ludziom się pomodlić
Mamo, Tato, dlaczego oni zapalają ze łzami te znicze?
- Proszę, nic nie mów...
Mamo, Tato, ale dlaczego wy też płaczecie?
I dlaczego klęczycie na tej brudnej ziemi?
- Dziecko, kiedyś ci to wytłumaczymy...
Ależ, Mamo, Tato, ja chcę wiedzieć teraz!
- Dobrze, dziecko, usiądź i posłuchaj...
Na tle naszego żałobnego milczenia
Nie jedna potęga modlitwy, która spaja w całość
Nie jedna, lecz aż siedemdziesiąt siedem
Uzbraja w siłę „świętości” przyszłe pokolenia
I wędruje wraz z nami w trudzie chleba powszedniego
„Przez uszanowanie dla darów nieba...”
Przez wzgląd na nasze wioski, pola i łąki
Potoki, góry, jeziora i morze
Wzdłuż ulic miast, w kościołach, w domach
Na skrzyżowaniach i w metropoliach
Zapalając znicze pokoju, znicze pamięci
Po wsze czasy oznajmiając
I rzewnie łkając, że:
„Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu...”
Jednak teraz prowadzą już... przez Polskę!
Ten Jego błagalny głos niosący nadzieję
Czy można chować go dłużej w sobie?
Gdy braknie nam dalszej motywacji na krętej drodze
Czy odnajdziemy Go znowu o godzinie 21:37?
Gdy On, patrząc z Nieba na nas między swemi –
Będzie szukał nas
Abyśmy przyszli do Niego
W pielgrzymim trudzie...
Nie patrząc na przeszkody
I że z Bożą pomocą się uda...
Łzy, które trudno powstrzymać w przeszklonych oczach
Tęsknią za tym Opatrznościowym Ojcem
Nasz Rodaku... kochany Polaku!
Wielki w cierpieniu, umieraniu i w pokorze
Wielki Święty, nie tylko dla Polaków
Dziecko, jeno w Bogu pokładamy nadzieję
I jako że wszystko w Jego rękach, mówimy:
„Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!”
Niech nasz Patron pozostanie z nami
Niech patronuje na następne tysiąclecie jak św. Wojciech...
Dzięki życiu i umieraniu Karola Wojtyły
Wielu z nas zrozumiało, że Krzyż jest...
Naszą chwałą i naszym zwycięstwem!
Mamo, Tato, ja też chcę zapalić znicza!
Kochać chcę Was i tego Papieża
Dziecko, przeto módl się tymi słowami:
O Ojcze! O Boże! Naucz nas spełniać Twoją wolę
I dzielić się tym, co mamy... ciszą i radością!
O Maryjo, Królowo Świata!
Pozdrów od Polaków naszego Papieża –
I pomnij na Jego rodaków!
Jak obiecujesz nam w słowach Swego przyrzeczenia:
„Nigdym, Ja ciebie ludu nie rzuciła...”
W górę serca, Papieska Polsko!
Mamo, Tato, pozwólcie, że i ja uklęknę...
Autor: Tusik
Limanowa, 02.04.2010 r.
* * *
„Mądrości”
„Począwszy od prastarych dziejów, Polska jest krajem, który ciągle upada i bez przerwy się jednoczy; przeciw jej wschodnim i zachodnim sąsiadom, własnym zdrajcom i narodowym wadom - dzisiaj jest Ona w fazie początkowego upadku, podążając ślepo za "światem", za "Europą" i trzeba nam znowu pracować nad Jej wzniosłym duchem, jak nad pierwszym lotem orła i podnosić Ją z błota, póki żyjemy”
(Autor: Tusik, 26.07.2000)
* * *
„Jeśli zabierzesz człowiekowi jego Wiarę, Kulturę, Rodzinę i Ojczyznę,
to tak jakbyś zabrał drzewu jego owoce, liście, konary i korzenie”
(Autor: Tusik 02.02.2000)
* * *
„Wszyscy jesteśmy ambasadorami naszego Państwa w obcym kraju. I wszystko to, co tam uczynimy, wpływa na wizerunek naszej Ojczyzny; I nie ma znaczenia - czy przez minutę, czy przez pięćdziesiąt lat naszego pobytu”
(Autor: Tusik, 22.02.2000)
* * *
„Nie wstydź się swojego pochodzenia, aby twoje dzieci nie wstydziły się kiedyś ciebie”
(Autor: Tusik, 14.01.2001)
* * *
„Tysiącletnią kulturą i tradycją każdego świadomego swoich korzeni Polaka,
jest ciągła batalia, w całym nawet wszechświecie, o ukochaną Ojczyznę, Polskę;
o Jej Wiarę, Wolność, Język, Kulturę i Polskość - jest ona w nieskończoność aktualna”
(Autor: Tusik, 15.01.2001)
* * *
„Naprawdę, nikt kto nie łkał z tęsknoty za Ojczyzną, nie zrozumie Obczyzny”
(Autor: Tusik, 16.12.2001)
* * *
„Dajcie Polakom wolność, a sami sobie ją odbiorą, bo nie potrafią żyć wolni w zgodzie, ale gdy weźmiecie ich w niewolę bezbożnictwa - pożałujecie, ponieważ odrodzą się o wiele razy silniejsi i braterscy, mocniejsi w wierze, w duchu i patriotyzmie; na czele ich wojska będzie sam Pan Bóg, a ich Tarczą, Bogurodzica”
(Autor: Tusik, 16.12.2001)
* * *
„Kolęda ‘Wśród nocnej ciszy’ to dla Polaka - najsmaczniejsza kromka chleba, którą można połamać się z innymi nawet w samotności, albowiem pokryta jest ona łzami miłości do Ojczyzny i do pięknych tradycji naszych wspaniałych Przodków”
(Autor: Tusik, 25.12.2002)
* * *
„Nasi wrogowie... chcecie zniszczyć Polskę i Polaków? Chcecie zdobyć ich Ojczystą Ziemię? Podpowiem wam... najpierw zabierzcie im pracę i chleb powszedni, poczęstujcie wyborną kiełbasą i dobrym trunkiem, obiecajcie, że pomożecie wykształcić im dzieci, zaproponujcie, że będziecie zarządzać ich ziemią i że dacie im pracę u siebie i za granicą - a zdziwicie się entuzjazmem wielu z nich i niemałą wdzięcznością dla was. Uważajcie tylko, abyście nigdy nie zabronili im świąt, pielgrzymek, kościoła, symboli narodowych i wieszania krzyża, bo otworzycie im oczy... i jak Ojcu Kordeckiemu, Maryja będzie wtedy Obronną Tarczą. A po co to wam mówię? - bo wy i tak tego nie zrozumiecie. Dlatego, drodzy Polacy, jest szansa, że znów obronimy Polskę, z naszą Królową, Hetmanką Maryją, ponieważ atak wroga na nasze, co polskie, jest nieustanny”
(Autor: Tusik, 26.08.2003)
* * *
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |