2011-09-26
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Yeeeeeeeeeaaaaaaaaaaaaaahhh !!! (czytano: 420 razy)
PATRZ TAKŻE LINK: http://sp_siniarzewo.republika.pl/bieglokietka.htm

W trzech słowach opiszę ubiegłą sobotę:
-rekord życiowy
-wiatr
-wesele
Tak to było iż w końcu poprawiłem swój dotychczasowy rekord w półmaratonie od soboty wynosi on 1h 13 min i 34 sek na atestowanej historycznej trasie z Płowiec do Siniarzewa, rok temu debiutowałem w tym półmaratonie osiągając czas o ok. 9 min gorszy :) Cieszę się tym bardziej dlatego iż od początku lipca sam układam sobie plan treningowy oczywiście posiłkując się rozmowami z innymi biegaczami oraz internetem :)
Na trasie w ogromnej części odsłoniętej od zabudowy i roślinności wyższej niż 40 cm mocno wiało szczególnie na ostatnich 3 km gdzie po prostu mnie stawiało, wiedziałem jednak ze mam szansę na RŻ i nie poddawałem się, walczyłem nie tylko ze sobą ale i z naturą co mi się opłaciło bo jaki byłem szczęśliwy patrząc na ten wynik to już tego słowa nie opiszą moja radość była tym większa iż w danym biegu zająłem 2 miejsce :)
Po zawodach miałem wesele swojego brata ciotecznego na którym byłem lekko zmęczony ale krótkie mikro cykle na parkiecie pozytywnie wpłynęły na moje kończyny dolne, jednak następnego dnia czyli w niedzielę doznałem małego jak mi się wydawało urazu... i zamiast przerwać od razu trening to go kontynuowałem i ta młodzieńcza młodość doprowadził mnie do tego iż dzisiaj biegałem po ok 8min/km z opuchnięta nogą ;( Nie wiem jak ja przeżyję jutrzejszy dzień bez biegania mam nadzieję ze nie będzie bolało i coś pobiegam... ale strasznie mnie to męczy za to na pewno wzmacnia psychikę bo trening z bólem to dobry trening-tak mawiają w Shaolin :)
Zdjęcie z trasy półmaratonu. Wyniki w linku.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu pawelkokocki (2011-09-27,17:54): Gratuluję czasu:)
Mam nadzięję, że zdrowie dopisze i będą dalsze rekordy życiowe. Master Piernik (2011-09-29,20:45): Dziękuje ! kameln (2011-10-02,07:03): Gratuluje. Tak trzymaj!
|