Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [30]  PRZYJAC. [445]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Tusik
Pamiętnik internetowy
Dobro powinno mieć zawsze w sobie coś jednoczącego...

Mateusz Wroński
Urodzony: 1973-12-24
Miejsce zamieszkania: Limanowa
185 / 247


2011-08-03

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Biskup Bednarczyk - 10 lat pamięci o wielkim Biskupie (czytano: 673 razy)

PATRZ TAKŻE LINK: http://limanowa.in/wy-tu-piszecie,4986.html

 

"Ut gaudens catechizem – abym radośnie katechizował". To było zawołanie Biskupa. Do ostatnich chwil swojego życia gorliwie włączał się w głoszenie Ewangelii i pasterskiej posługi.

Był Limanowianinem. Poznałem bliżej Biskupa Bednarczyka 2 lata przed śmiercią, gdy podarowałem mu swój prywatny zbiorek wierszy. Od tej pory Biskup zapraszał mnie kilka razy do siebie i drukował moje wiersze w kwartalniku "Mater Dolorosa".

Był to niezwykle serdeczny i ciepły człowiek. Zawsze jak odwiedzałem go w jego domu, przynosiłem mu wiśnie w czekoladzie, a jego rodzona siostra przynosiła nam wtedy do stołu pierniki w czekoladzie i herbatę. Rozmawialiśmy na różne tematy, zazwyczaj sprowadzały się one do tematu powołania i rodziny...

Kiedy ostatni raz widziałem się z Biskupem Piotrem, wyjeżdżałem wtedy na rok za granicę. Miałem ze sobą do poświęcenia obraz "Jezu, ufam Tobie" - jako prezent ślubny dla mojej siostry i przyszłego szwagra. Zaprowadził mnie wtedy Biskup na samą górę do swojej prywatnej kaplicy i w niej pobłogosławił mnie, a także poświęcił obraz. Poprosił mnie również, już na koniec, abym napisał dla niego wiersz: "Maryja, Matka Chrystusa". Tłumaczył, że takiego jeszcze nie ma i chciałby, abym go dla niego napisał. Obiecałem Biskupowi, że jak wrócę z powrotem do Polski, wiersz będzie dla niego gotowy. Pisałem go i poprawiałem wiele razy, a gdy postanowiłem, że jest gotowy...

Nie zdążyłem... zabrakło kilku godzin.

Gdy dowiedziałem się, że Biskup jest chory, a następnie, że jest w szpitalu, zwlekałem z odwiedzinami aż poczuje sie lepiej. Trwało to jednak zbyt długo i wreszcie w dniu kiedy postanowiłem, że mimo to odwiedzę go chorego w szpitalu (by tylko przeczytać mu wiersz, o który mnie prosił), poszedłem do niego. Po drodze wstąpiłem tradycyjnie do sklepu, aby kupić dla niego wiśnie w czekoladzie. Usłyszałem wtedy od znajomego sprzedawcy: -wiesz o tym, że Biskup Bednarczyk... nie żyje?! To był dla mnie szok. Zmarł w tym samym dniu, gdy wybrałem się do niego z wierszem.

Odszedł do Pana w Limanowej, dnia 7.08.2001 r. Został pochowany w specjalnie przygotowanym sarkofagu przy limanowskiej Bazylice.

Wiersz napisany na prośbę Biskupa Piotra złożyłem dopiero rok temu na ręce Ks. Proboszcza Józefa Poręby, jako „załącznik” do wotum dziękczynnego dla Matki Bożej Bolesnej: w 15-tą rocznicę mojego cudownego uratowania w wypadku samochodowym (w 1994 roku).

Wspomnianym wotum jest "Korona Maratonów Polskich", gdzie znajduje się moich 5 medali z największych maratonów w Polsce z 2008 roku (Warszawa, Dębno, Kraków, Wrocław i Poznań) i w środku Dyplom informujący o przyznaniu "Korony Maratonów", z dopiskiem ode mnie, że jest to wotum dziękczynne dla: „Matki Bożej Bolesnej z Limanowej". Wotum wisi na bocznej ścianie prezbiterium w Bazylice MBB w Limanowej - tuż nad wejściem do Zakrystii. Postanowiłem, że zarówno ta "Korona", jak i wiersz „Maryja, Matka Chrystusa”, napisany na prośbę Biskupa, będą najodpowiedniejszym WOTUM dla Limanowskiej Pani.



„Maryja, Matka Chrystusa”

Maryjo, tęsknoto nasza, ucieczko nasza
wszechobecna, piękna i czysta, Matko Chrystusa
w paciorkach Różańca, w kwiatach i w prostocie
oddana nam przez niebo, w boleściach naszego życia.

Patrzymy jak dotykasz Krzyża Syna Swojego Pierworodnego
i choć płaczesz, dostrzegamy Twoją Matczyną miłość
i bezgraniczną ufność w Panu, za którą podążamy
niosąc nasz ziemski krzyż, po śladach Jezusa.

O Nieskalana Dziewico, zachwycasz nas Swoim współczuciem
w naszych trudnych czasach i niełatwych sprawach
wyciągasz miłosierną dłoń do grzesznika, pełną pocieszającego blasku
aby każdy z nas czuł się wybrany przez Boga.

Matko ludzkiego serca i zagubionych wśród gąszczy trudnych spraw
przynosisz nam dobrą wieść w darze od Swojego Syna
która staje się początkiem naszego oczyszczenia i drogą wyjścia z grzechu
drogą, która jest źródłem wiary, nadziei, i poczucia, że jest - Miłość!

Tak pełna łask... Matko Boża Bolesna, Gromniczna, Dobrej Rady
oświecająca ciemne drogi i zaułki zagubionych i ubłoconych
prowadź nas, niegodne dzieci Twojego Syna
aż nie spotkamy się wszyscy z Tobą, w domu naszego Ojca.

W domu Twojego Syna...



- - -

W tym roku (2011) powstała muzyka do tego wiersza - którą skomponował mój Ojciec (muzyk z zawodu). Następnie, mój Tata opracował tę pieśń na chór mieszany dla parafialnego chóru "Canticum Iubilaeum" (w którym też śpiewam) z Bazyliki M.B. Bolesnej w Limanowej. Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku nasz chór zaśpiewa ten utwór w limanowskiej Bazylice, przy okazji chóralnego koncertu.

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora







 Ostatnio zalogowani
Lucas
22:05
seba1
21:59
gpnowak
21:52
Artur z Błonia
21:48
benfika
21:42
drakomir
21:41
marmax3
21:41
Waldek
21:30
hubert
21:22
Piotrek 62
21:00
Admin
20:57
and68
20:57
Raffaello conti
20:44
jantor
20:39
drago
20:24
Wojciech
19:59
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |