2011-07-15
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Oblicze Matki z Međugorje (czytano: 737 razy)
PATRZ TAKŻE LINK: http://limanowa.in/blog,66,562.html

„Oblicze Matki z Međugorje”
Miasto budzi się ze snu
Ogromny skwar jak gorąca stal
Ostry krzew na krzewie
I kamień na kamieniu
Niczym szczelne tamy zbudowane przez bobry
Wzgórza piękne, choć niedostępne
Mogłyby otaczać niejeden rajski ogród
Każdy szuka swojego miejsca
Szuka sensu życia i bliskości ze Stwórcą
Zarówno ten mały kotek zbłąkany na ulicy
Jak i eleganckie panie i dostojni panowie
Pielgrzymi idący pokutnie
W butach, boso, o lasce
Modlący się głośno i kontemplujący w ciszy
Idą w górę z odległych krajów i kontynentów
Na Drodze Krzyżowej usłanej kopcami kamieni między Stacjami
Na której od wysiłku serce staje się niecierpliwe
Towarzyszy im trud i zmęczenie
Lecz od wiary serca ściskającego w ręce Różaniec
Spokojnie znoszą ciężkie upały i niewygodę
Nic bowiem nie zgasi pragnienia mocnej wiary
Jeno prostota ugasi uczucie zdziwienia
Że nawet największy grzesznik
Pragnie bliskości z Maryją i zbawienia przez Jej ręce
Jeno góra „Križevac” dumnie spogląda na Međugorje
„Między górami” bajecznych Bałkanów
...Stoi Krzyż, a pod nim miejsce ukazania Matki
Dla której w mieście nie padł ani jeden wystrzał
Matki proszącej o modlitwę i ufność w Jej prowadzenie
Miłosierna „Majko” Boża, chroń Swoje dzieci od złego
Autor: Tusik
Međugorje, Bośnia i Hercegowina, 11.07.2011 r.
- - -
Tekst powstał podczas pobytu limanowskiego chóru „Canticum Iubilaeum”
na Chorwacji oraz w Međugorje - Bośnia i Hercegowina, w lipcu 2011 roku.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora frater (2011-07-17,00:20): Długo zbierałem sie by napisac komentarz do tego wpisu. Różne były powody: ktoś lepiej to zrobi, szczególnie ten kto nie raz z Tusikiem gadał, ale nic, zero wpisu. Bo drogi Tusiku tak się składa że mnie Mediugorie postawiło w pion, byłem tam chyba juz siedem razy, ale wiem że są tacy którzy przestali liczyc ilość pobytów.Dla mnie najpiekniejsze, niesamowite są spowiedzi polaków, którzy tam byli, spowiedzi takie niesamowite, z całego życia, wiele razy powstawania z bagna do Życia.To takie świadectwo ksiedza maratończyka.A propos zauważyłem rano w lipcu około 5tej inaczej sie nie da(sam wiesz za duży upał) sporą grupę biegających.Z tego co wiem organizują tam maraton do Królowej Pokoju. Dzięki za wiersz
|