2010-07-07
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| a ja ciągle robię sobie pod górkę ;) (czytano: 352 razy)

Choć miałem jeszcze kilka dni na decyzję to zapadła ona dzisiaj. Wahałem się bo trochę zwątpiłem w sensowność mojego biegania po górach podczas gdy trenuje w płaskim terenie. I co by tu ukrywać, trochę przemęczenie wychodzi. Dwa ultramaratony w ciągu miesiąca, wyczerpujący Kasprowy, to wszystko tuż po kontuzji i jeszcze do tego ta pogoda. Trochę odechciewa się wtedy wszystkiego.
Ale powalczę. Spróbuje 17 lipca wbiec na Śnieżkę;)
Z innego startu jestem bliski zrezygnowania. Na koniec miesiąca w planach było 10km w Berlinie. Ale chyba odpuszczę bo ciut drogo to wyjdzie a nic szczególnego nie da. Bo druga połowa będzie raczej pod kątem biegów długich. Docelowo z setką w Kaliszu :]
Tymczasem już w najbliższą sobotę - Chociszew - czysta przyjemność biegania;)
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu mamusiajakubaijasia (2010-07-07,16:30): A ja też będę w Chociszewie. I też będę "wbiegać" na Śnieżkę. Tylko, że ja 7 sierpnia:) Może nie ma to wielkiego sensu, ale za to jest formą odwiedzin mojej wielkiej miłości.... michu77 (2010-07-07,20:54): Dawaj Pobiedziska zamiast Śnieżki! Tam też są górki:) Tomasz Ławniczak (2010-07-07,21:16): Ha, wyobraź sobie Michale że Śnieżka jest w sobotę. Wracam od razu do Poznania a w niedzielę roztruchtanie w Pobiedziskach :]
|