2010-03-29
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Sztafeta 5x5... jazda bez trzymanki... (czytano: 389 razy)

W pi±tek ruszyli¶my do stolicy na biegowy weekend. W planach były dwa starty w tym jeden typowo "wy¶cigowy" a jeden treningowy i tak też się stało. Do stolicy dotarli¶my około 16, szybko zalogowali¶my się w hotelu na Muranowskiej i ruszyli¶my z GPS na spacerek. Najpierw do Pawła, do Pumy, następnie do biura zawodów, gdzie odebrali¶my pakiety startowe i przy okazji spotkali sporo znajomych. W drodze do hotelu wst±pili¶my do spożywczego, gdzie ceny powalały z nóg... masakra... browar, który w 3mie¶cie kosztuje 3,5zł tu 4,10...
W sobotę pogoda była nie ciekawa, chociaż to delikatne okre¶lenie tego, co było na dworze. Wiało, padało i było zimno. Super pogoda na 5km ¶cigańsko... W sztafecie mieli¶my startować z Benkiem, Szmajchelem, Tarzim i Łukaszem, taka była wersja pierwotna, jednakże z powodów "niesprzyjaj±cych czynników zewnętrznych" skład uległ małej modyfikacji (...)...
Startowałem na pierwszej zmianie, więc od razu poszedłem na rozgrzewkę kilka km truchtu, rozci±ganie, przebieżki i na start...
3, 2, 1... START, jazda, jazda, jazda... Od razu na prowadzenie wysunęli się Celina z Bziumem, ja leciałem za nimi i po 500m miałem już do¶ć. Całe szczę¶cie, że nie patrzyłem na zegarek. Długa prosta, 180 stopni nawrór... wmordewind, potem znów jaki¶ zakręt i piękna prosta pod taki wiatr, że stawiało w miejscu... masakra. Biegłem cały czas na 3 pozycji, ale za mn± przyklejony biegł jeden zawodnik, którego trener darł się żeby się za mn± "wiózł"... nie będę tego komentował. Musiałem wiosłować pod wiatr, ale takie jest życie. Na około 4km doszedłem Bziuma i zaczęła się prosta z wiatrem... Prawie wyprułem z siebie flaki, ale kolega, który wiózł się za mn± był szybszy i wbiegł na metę przede mn±. Na zegarku złapałem 15:47 co jest moim PB (nigdy wcze¶niej nie biegałem 5km). Kilometry wychodziły tak:
3:01
3:14
3:16
3:24
2:59
w tym 3 ¶rodkowe biegłem pod wiatr...
W optymalnych warunkach, czuję że pobiegłbym w granicach 15:30-35, czyli jak na mnie OK.
Drużynowo zajęli¶my 2 miejsce za drużyn± Maratonów Polskich, ale jako firma zwyciężyli¶my.
Było OK!
...to jest TYLKO drugie miejsce
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Gulunek (2010-03-29,21:59): Wielkie Gratkować ;-)))))
|