2010-02-21
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Triathlon - krok drugi (czytano: 487 razy)
PATRZ TAKŻE LINK: http://www.youtube.com/watch?v=icNDUKK2TIU

W zeszłym roku był maraton. Miał to być pierwszy krok ku mojemu marzeniu wystartowania w triathlonie na pełnym dystansie. Udało się :) W tym roku czas na kolejny - rower. Najbardziej zastanawia mnie to, że wszystko układa się samo. Bieganie mnie wci±gnęło, ale na skutek tego, że uparłem się, aby wyprostować moj± praw± stopę, która podczas wypadku w dzieciństwie została odchylona lekko od osi, nie mogłem wrócić do normalnego biegania, bo zwyczajnie za mocno bolało. Dałem więc za wygran±, walka z wiatrakami od dawna przestała mnie bawić. Także po maratonie pobiegałem trochę do końca roku, rezygnuj±c z treningu w Sylwestra, żeby przyjemnie spędzić t± noc. Od stycznia rozpocz±łem spinning i nagle zdałem sobie sprawę, że gdyby nie ta moja "kontuzja" to pewno kontynuowałbym bieganie a tak spokojnie przygotowuje się do treningu kolarskiego. Z drugiej strony, zgodnie z moj± wiedza o życiu - zima jest aby odpoczywać, wg TCM zim± nalezy dbać wył±cznie o to, aby kręgosłup zachował swoj± elastyczno¶ć. I to mi się udało.
W ostatni czwartek postanowiłem sprawdzić, czy moja przerwa w bieganiu przyniosła poż±dany skutek. Wybrałem się na salę pograć 90 min w piłkę :) Całe dzieciństwo upłynęło mi na lataniu po boisku, nawet jak tremowałem L.A., to często po treningu grali¶my do zmierzchu. Test wypadł pozytywnie - oprócz zakwasów - to jednak inny rodzaj ruchu - moja prawa noga nie zareagowała niczym niepokoj±cym :)
Teraz pozostaje kontynuować spinning i my¶lę że od kwietnia rozpocznę jazdę na dworze. Pozostaje kupno roweru, bo ten który mam raczej nie nadaje się do czego¶ więcej niż weekendowy wypad do lasu. My¶lałem o szosówce, ale ponieważ w tym roku nie zamierzam jeszcze bić rekordu ¶wiata w triathlonie na dystansie olimpijskim :P zostanę przy jakim¶ crossowym rowerku. Chciałbym tylko mieć w nim kierownice triathlonow±, żeby móc troszkę popracować mocniej kiedy przyjdzie ochota. Pływanie zostawiam na przyszły rok, ale to akurat mój najmocniejszy punkt.
Nie zamierzam jednak rezygnować z biegania, je¶li się uda, chciałbym w tym roku przebiec dychę w 35 min, tak jak sobie założyłem w zeszłym roku, choć na ten czas nie mam pojęcia jak pogodzę trening biegowy z kolarskim. I na pewno w planach pozostaje maraton poznański w paĽdzierniku.
Tymczasem, od 15 lutego mamy już wiosnę energetyczn±, teraz można mocno podkręcać ¶rubę, pod warunkiem, że zim± zregenerowało się siły i wyciszyło zgodnie z natur±. I jest co podkręcać ;) Here we GO !
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Darek Ł. (2010-02-22,07:36): Trzymam za Ciebie kciuki Maćku!.Powodzenia w przygotowaniach do startu w triatlonie.Jak bym nie był tak bardzo zakochany w bieganiu i miał łatwy dostęp do basenu to też bym chciał kiedy¶ w tej konkurencji wystartować. Marysieńka (2010-02-22,08:23): Maćku...mocno ¶ciskam kciuki...wierzę, że spełnisz swoje marzenie..powodzenia:))) tygrisos (2010-02-22,08:46): Wiechu, nie podejrzewałem, że pływanie decyduje o wszystkim :) Ale w takim razie cieszę się jeszcze bardziej i musze więcej poczytać teorii ;)
Dziękuję Wam wszystkim za życzenia i wzajemnie życzę spełnienia Waszych celów i marzeń :)
|