2009-08-20
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| ale po co pani tyle mięśni? (czytano: 308 razy)

no właśnie...po co mi? o to zapytała ostatnio pani doktor. otóż odpowiadam - po nic! wcale nie chciałam i nie planowałam takiej ilości tkanki mięśniowej - ona się sama pojawiła niejako przy okazji, a że mam tendencje do szybkiego przyrostu masy... no niestety efekt jest taki jak widać. ale teraz mam zalecenie, żeby trochę mniej trenować i wrzucić sobie ostrą dietę. od jakiegoś tygodnia się nawet do niego stosuję. muszę zrzucić kilkanaście kilogramów, bo inaczej bieganie za bardzo obciąża mi stawy i generalnie na nic mi dobrze nie robi oprócz "mózgowych orgazmów", które przeżywam biegając...
nie pisałam nic przez kilka dni. to chyba dlatego, że nie bardzo chciałam coś pisać w powodzi postów dotyczących katorżnika. musiałabym to skwitować krótkim "przybyłam, widziałam, kibicowałam". niestety nie zwyciężyłam ani nawet nie wystartowałam. wahałam się do ostatniej chwili i wszystko mnie rwało i szarpało, żeby jednak pobiec. gdyby nie to, że w lublińcu byłam z rodziną, poleciałabym nie bacząc na zdrowie. teraz myślę, że jednak dobrze się stało...
cieszę się, że byłam. wreszcie poznałam krysię (frangulę), z którą wielokrotnie korespondowałam, ale nie miałam okazji spotkać się osobiście. pogadałam sobie trochę z markiem (myślałam, że jesteśmy w stanie cichej wojny...) i poznałam kilka, hmmmmm, fajnych osobników. komuś pstryknęłam fotkę, z kimś napiłam się piwa, komuś dałam buzi a za kogoś trzymałam kciuki. MAŁO! za mało!
kiedy wystartowały kobiety podeszedł do mnie zulus i zapytał "żal, co?", a ja się poryczałam...
no comment
Autor zablokował możliwość komentowania swojego Bloga kluseczka (2009-08-21,05:22): lepiej mieć mięśnie niż tłuszcz, a ta doktor to gruba jest, pewnie stara, durna pinda z niej, mięśnie RULEEE;) Ev (2009-08-21,12:37): pani doktor jest zwolenniczką odsysania tłuszczu ;)
|