2009-08-13
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| osz kur....... (czytano: 294 razy)

wczoraj dostałam jakiegoś dziwnego krwotoku. najpierw myślałam, że to normalnie jak co miesiąc, tylko jakoś dziwnie za wcześnie. później zaczęło boleć tak, że sie zwijałam z bólu. oczywiście w pracy. trzy no-spy nie pomogły. po 10 godzinach w pracy jeszcze byłam umówiona z fotografem na zdjęcia do gazety, której ostatnio udzielałam dużego wywiadu. zamiast odwołać spotkanie - polazłam. szczerzyłam zęby do obiektywu, paplałam z fotografe i przeszłam na szpilkach cały park praski. na powrót do domu ledwie wystarczyło siły. przewróciłam się pod drzwiami do mieszkania...ból trochę zelżał dopiero po ketonalu :/ normalnie nie biorę takich leków,, robię to tylko w ostateczności...
zastanawiałam się cały czas czy wezwać lekarza albo iść na izbę przyjęć (mieszkam bardzo blisko szpitala). nie poszłam. panicznie boję się lekarzy a już szczególnie takich "szpitalnych". dziś jest troszkę lepiej. nie poszłam na zebranie do pracy, ale pójdę na popołudniową zmianę. udało mi się zamienić tak, żebym mogła sobie siedzieć w newsroomie a nie musiała jeździć po mieście z mikrofonem i sterczeć godzinami na ulicy... przynajmniej tyle dobrze.
katorżnik znów stanął pod znakiem zapytania...rozmawiałam z rodzicami i z całą pewnością do lublińca pojedziemy, ale czy pobiegnę to się jeszcze okaże...jeśli nie, to przynajmniej pokibicuję.
a wczoraj jeszcze na dokładkę, jakby wrażeń było mało, przyszli panowie wymienić drzwi do mieszkania, bo trzymały się na jednym jedynym zamku. myślałam, że przyjdą, wymienią i sobie pójdą...hahaha, marzenie ściętej głowy. przyszli, ZDEMOLOWALI pół przedpokoju, zajęło im to ze 4 godziny i poszli. przedpokój do remontu a ze ścian wystają jakieś pręty... jak to zobaczyłam to zaczęłam żałować, że się nie wybrałam jednak do szpitala...
Autor zablokował możliwość komentowania swojego Bloga piter82 (2009-08-13,09:52): Ev idź koniecznie do tego lekarza, nie ma żartów!!! Asmaen (2009-08-15,10:21): Ewa, chłopaki mają rację i ja się też pod tym podpisuję. DO LEKARZA MARSZ!!
|