Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [40]  PRZYJAC. [58]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Jaszczurek
Pamiętnik internetowy
(Biegowe) Szelmostwa niegrzecznego chłopczyka

Janusz Łopusiewicz
Urodzony: 1984-04-02
Miejsce zamieszkania: Wrocław
148 / 210


2012-01-14

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Zakwasy (czytano: 253 razy)



Postanowiłem uzupełnić swoje biegowe treningi. Padło na pompki i podci±gnięcia. Znalazłem strony www.100pompek.pl i www.podciaganie.pl. We wtorek zrobiłem testy. Na luzie, bez maksymalnego wysiłku, my¶lałem, że lepiej będzie zacz±ć z niższego pułapu, żeby przyzwyczaić mię¶nie i od razu się nie zniechęcić:). W ¶roda, negatywy, czyli trening opuszczania. Było bardzo ciężko. Ręce bolały jak cholera. Negatywy robię niestety hiperpoprawnie. Opuszczam się zdecydowanie za długo. No, ostatnie powtórzenia z serii już nie były takie super...:):). Czwartek, zdj±łem lustro z łazienki i przeniosłem do pokoju, żeby widzieć swoj± pozycję podczas pompki. Wstałem rano, zrobiłem serie, które s± w planie, pełny luz. W pi±tek wstałem rano, okropnie bolały mnie ramiona, miałem problem, żeby wstać z łóżka. Widać trening działa! Wczoraj zrobiłem dodatkowy dzień przerwy, a dzisiaj znów negatywy, z tym, że trochę szybciej się opuszczałem, przeżyłem!;)

STO! STO! STO! W czwartek przebiegłem wyznaczon± trasę dokładnie setny raz (no mogło mi się w obliczeniach omylić o jedno, lub dwa kółka:)). Wci±ż mi się jeszcze nie znudziła! Były też oczywi¶cie czwartkowe skipy i wykroki, tym razem po jednej serii z każdego skipów więcej, czułem się znacznie lepiej niż ostatnio. Moja prosta do treningów kończy się akurat na wale rzeki. Ładny widok! Z biegania na ¶ródstopiu w czwartek zrezygnowałem, miałem jeszcze straszne zakwasy na łydkach.

Dzisiaj kolej na sprinty pod górę. Dobiegłem do góry w cało¶ci na ¶ródstopiu (3,1km). Spotkałem Tatę, zrobiłem z nim jeden wolniejszy podbieg, chwilę pogadali¶my i poszedłem realizować trening. Pierwsza przebieżka (mniej więcej stu metrowa) odkryłem, że nawet prawiesprint pod górę biegam na piętach... Nic dziwnego, że wydawało mi się, że jestem strasznie wolny. Pilnowałem się, żeby chociaż przebieżki biegać na ¶ródstopiu, szło łatwiej, czułem się odrobinę szybszy. Ostatni± przebiegłem w 17 sekund, ale musiałem wymin±ć faceta z wózkiem i luĽnym psem, który mnie trochę spowolnił. Wracałem na piętach, łydki trochę bolały, a nie chcę przesadzać:). Chociaż nie ukrywam, że mam nadzieję, że na wiosnę będę już ¶migał na ¶ródstopiu wszystko do połówki wł±cznie:):)

Jutro wybieganie na trasie ¦lężańskiego:)


Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora







 Ostatnio zalogowani
soniksoniks
10:24
rolkarz
10:19
danielEm
10:18
kolor70
09:42
MOSIRMYSŁOWICE
09:29
kos 88
09:20
Chyży
09:19
GriszaW70
09:14
wiesław
08:57
edgar24
08:30
waldekstepien@wp.pl
08:21
platat
08:21
Raffaello conti
08:06
Admin
07:53
mariuszkurlej1968@gmail.c
07:50
kostekmar
07:42
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |