2010-07-05
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Sowa (czytano: 474 razy)

Jestem sow±. Aktualnie panuj±ca aura zabija mnie biegowo, dopóki nie nastanie wieczór. Wczoraj miałem bardzo długi trening, szacowany na 2,5 godziny. Wyszedłem więc około 20.30 i rzeczywi¶cie skończyłem około 23.00. I zgodnie z oczekiwaniami - dopóki jeszcze było słońce, choć już zachodz±ce, było ¶rednio. Jako¶ tak bez energii i bez rado¶ci. A gdy zaszło, to dosłownie w ci±gu kwadransa - tempo w górę, tętno w dół, u¶miech na twarzy i radocha z treningu. A trening był nie lada. 24km bc1, ale w tym około 15tego kilometra 12 minutówek - minuta jak na starcie na pi±tkę, minuta truchtu. Miałem obawy, ale poszło ¶wietnie. A po minutówkach dobieg do owych 24km też bez problemów i jakiego¶ dużego dyskomfortu. Cało¶ć ci±giem, bez żadnego odpoczynku. Jest dobrze.
I o dziwo mam nawet dobre wie¶ci zdrowotne. Co prawda nie o tym, co doskwiera mi najbardziej, ale o astmie - zrobiłem sobie spirometrię. S± tam obliczane teoretyczne parametry oddechowe ustalone na podstawie płci, wieku, wzrostu, wagi i (nie)palenia. Potem się dmucha i dostaje wynik w postaci procentowej - w stosunku do tego teoretycznego, obliczonego. Norma w praktyce, jak powiedziała mi pulmonolog, to od 80%, najczę¶ciej widuje około 88%. Mój najgorszy wynik to 97% (jedyny poniżej 100%), a najlepszy to 114%. Zmniejszamy dawkę leków przeciwastmatycznych i za 2 miesi±ce powtórka. No i oczywi¶cie pulmonolog powiedziała, że biegać i jeszcze raz biegać.
No i nie wiem komu kibicować :( Argentynie kibicowałem, ale już nie pokibicuję... No to Polakom chyba trzeba...
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu AgaR. (2010-07-05,11:54): Ja jestem za Kamerunem :) Rufi (2010-07-05,12:16): Holendrom :-) Aga Es (2010-07-05,21:17): Oddaj tej swojej energii troszkę,he;-)?
|