Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA   GALERIA   PRZYJAC. [22]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Woland
Pamiętnik internetowy
Blog biegowy

Michał Wolański
Urodzony: 1981-07-03
Miejsce zamieszkania: Bydgoszcz
67 / 125


2010-06-30

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
W końcu zgon (czytano: 306 razy)



Tyle mi w komentarzach wyrzucali¶cie, że mi tak dobrze, no to wykrakali¶cie :P

Po raz pierwszy na od kiedy trenuje mnie Tomek padłem. Wczoraj z dychy drugiego zakresu planowanej na tempo 5:00 zrobiłem tylko 7km i to po 5:10. i shut-down - zupełny koniec pr±du. Nawet nie dotruchtałem do domu 4,5km, tylko musiałem ponad kilometr spacerować.

Tomek się tylko ¶miał. Powiedział "ciepełko Michał, ciepełko". Mówi, żeby się absolutnie nie przejmować. Reaguję tak na wysokie temperatury i po prostu trzeba to zaakceptować. Biegać dalej swoje, a na cięższych treningach uważnie ¶ledzić samopoczucie i pulsometr i od razu luzować, gdy będzie się pękać. Robienie treningów za wszelk± cenę z pewno¶ci± nie jest dla mnie.

Utrzymujemy w mocy masakryczny niedzielny trening - 24km wybiegania, ale w drugiej połowie 12 minutówek tempem jak na pi±tkę, czyli pewnie koło 4:15/km. Ostro będzie...

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


Rufi (2010-06-30,22:47): z tytułu sie ucieszylam ze w koncu :-PPPPP ale faktycznie to norma. Ja tez tak reaguje na upal. Trzeba sie nauczyc luzowac kiedy trzeba i umiec skrocic trening.







 Ostatnio zalogowani
gandhi88
23:18
enrico
22:30
benfika
22:24
szmaj
22:23
filips1
22:20
perdek
22:18
mandos
22:11
uro69
22:09
piotrhierowski
22:06
wieslaw44
22:02
."RoBsoN".
21:50
gpnowak
21:49
Mr Engineer
21:42
VaderSWDN
21:26
soniksoniks
20:54
gijom
20:21
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |