2007-02-08
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Wreszcie co¶ drgnęło :-) (czytano: 112 razy)

Wczoraj po południu dziewczyny tak mi czas zorganizowały, że na WB2 byłem zmuszony wyj¶ć dopiero wieczorem, a przyznam się szczerze, że o ile nocne rozbiegania lubię bardzo, o tyle drugi zakres wole robić w porze dziennej, ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma :-).
Gdy wyszedłem z domu wiał do¶ć uci±żliwy wiaterek, ale na szczę¶cie jednostajny, bez porywów i zacz±ł pruszyć drobny snieżek.
22' trucht z kilkoma spokojnymi przebieżkami + 12'GR + 60' WB2 (w tym pomiarowe 12km w 58'20") + 10'trucht + 3x1'/3' + 6'trucht +8'GR
W sumie wyszedł trening 130', w tym 110' biegu. Akcent zacz±łem ostrożnie po 4'58", a po dwóch kilometrach leciało luĽno po 4'50-55", ostatnie dwa kilometry były szybsze po 4'40" i 4'30" - wiem że nie powinienem był przyspieszać, ale nogi same to nakręciły bez przesadnego wysiłku. ¦rednio WB2 wyszło więc po 4'52" i po truchtaniu miałem jeszcze ochotę na przebieżki, którymi skatowałem się mocno :-))). Tak więc trening wyszedł bardzo udany, jak na moje obecne możliwo¶ci, a najważniejsze że widać, że cos drgnęło i jest mały postęp, może jeszcze będzie dobrze??? - sił jakby więcej, a do Wrocławia sporo czasu zostało.
Z wczorajszego treningu cieszę się podwójnie, bo od wczoraj ¶niegu napruszyło u nas dobre 10cm, nie wiadomo więc kiedy będzie znów szansa pobiegać na czystym asfalcie drugi zakresik, na szczę¶cie dzi¶iaj w planie rozbieganko, więc żadne warunki mi w nim nie przeszkodz±, jutro wypadałoby popracować nad sił± biegow±, no a w weekend mam nadzieję znowu po¶migać w Izerach :-))). Jeszcze saunę trzebaby gdzie¶ wpasować, żeby jakie¶ choróbsko mnie nie dopadło, bo niebawem - już za dwa tygodnie BPS do Wrocławia przyjdzie czas zaczynać, a wtedy nie bedzie przebacz: pot, krew i łzy - wszystko w hurtowych ilosciach :-))).
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |