Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA   GALERIA   PRZYJAC. [7]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
ozimas
Pamiętnik internetowy
Takie tam moje ble, ble, ble :-)

Jarek Ozimek
Urodzony: 1970----
Miejsce zamieszkania: Chojnów
62 / 76


2007-09-03

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Nocny Bieg Bachusa w Zielonej Górze - wyj±tkowo udana sobota :-))) (czytano: 916 razy)

 

Ostatni weekend był sportowo wyj±tkowo udany, megasensacja w postaci zwyciestwa Radwan¶kiej nad Masz± w US Open do której dołożyłem mój prywatny sportowy sukcesik, który dla mnie też je¶li nie jest sensacj± to na pewno mił± niespodziank±. Chodzi o to, że w sobotnim Biegu Bachusa w Zielonej GÓrze połamałem 40' na dychę (dokładnie 39:55,74) realizuj±c w zasadzie jeden z ważniejszych celów biegowych postawionych na ten sezon. Po wiosennych startach w zasadzie pogodziłem się już, że łamanie "40" na dychę będę musiał odłożyć do następnego roku, bo farma była mizerna, okazało się jednak że nie wszystko stracone. Pozostaje małe "ale" trasa w Zielonej nie ma atestu, mam jednak nadzieję, że jest przyzwoicie zmierzona i uzyskany wynik uda mi się powtórzyć, a może poprawić za dwa tygodnie w Jaworze, gdzie Buddy dokładnie trasę zmierzył i ponoć jest dycha z okładem
Pomimo braku atestu jestem niezmiernie dumny, że w sprzyjaj±cych okoliczno¶ciach udało mi się tego dokonać. Pogoda była fajna, na oko jakie¶ 16-17 stopni, niezbyt mocny wiaterek i przedwieczorna sceneria, a trasa - równa głównie asfaltowa, pofałdowana, podbiegi jednak niezbyt strome, po których można było odpocz±ć na długich zbiegach.
Po solidnej rozgrzewce, gimnastyce i kilkunasu przebieżkach udalismy się na start, do którego zostało raptem kilka minut.
Niemal cały dystans biegli¶my we dwóch ja i Grzesiek, który zaj±ł ostatecznie w kolejnym już biegu drugie miejsce w M-60, również ustanawiaj±c życiówkę.
Bieg rozgrywany był na 2,5km pentelce. Moje międzyczasy na kolejnych rundach wygl±dały tak: I - 10:04; II - 20:06; III - 30:24. Niestety na trzecim kółku dopadła mnie kolka, ale nie ¶cieła mnie totalnie, Grzesiek też lekko osłabł i w zasadzie nie bardzo kto miał ci±gn±ć, na szczę¶cie kolka odpu¶ciła i poci±gn±łem mocniej, po trzecim międzyczsie miałem ¶wiadomo¶ć, że je¶li chcę my¶leć o rozmienieniu 40' już w tym biegu to muszę ostatnie kółko pobiec na maxa.Tak też zrobiłem, pomogła mi w tym finiszowa półkilometrowa prosta, usytuowana na zbiegu, na której miałem już gwiazdki przed oczami, ale brama mety była na tyle duża, że nie sposób było jej nie dostrzec. Ostatnie 2,5 km poleciałem w 9:31 urywaj±c 4 sekundy z "wynku marzeń" :-)))
jestem niezmiernie szczę¶liwy, że tak fajnie wszystko wyszło, chyba dzieki temu że dałem z siebie wszystko. Praktycznie cały dystans przebiegłem w III zakresie tentna, a statnie 2km na tentnie w granicach i powyżej 200 uderzeń, czyli "czystej wody" WT. ¦rednie tętno z biegu to 194(92%tmax) a maxymalne równe tmax czyli 211 wykręcone na finiszowej prostej. O dziwo pomimo wysokiego tętna od startu organizm jako¶ sobie z tym poradził i spektakularnie nie zaprotestował :-)))
Po powrocie do domu zafundowałem sobie solankę, a w niedzielę godzinkę ¶wińskiego truchtu oraz masarze wodne i trochę sauny, dzięki temu dzi¶ czuję się niemal zregenerowany po tym występie, jednak biegał będę dopiero jutro, w końcu należy mi się odrobina lenistwa w nagrodę :-)))

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora







 Ostatnio zalogowani
Bartu¶
16:17
mittwoch1
16:17
biegacz54
16:13
Bmarian
16:13
henrykchudy
16:04
Lektor443
15:59
Andrea
15:59
rezerwa
15:57
mariuszkurlej1968@gmail.c
15:50
jaro kociewie
15:45
Tuptu¶ 89
15:42
jery
15:27
Wojciech
15:14
ProjektMaratonEuropaplus
15:11
gora1509
15:07
JACEK W.
15:03
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |