2014-05-15
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Mecz (czytano: 251 razy)

Na mecz nie pojechałem, w telewizji też go na szczę¶cie nie ogl±dałem. Jeden kolega z pracy zrezygnował z ogl±dania po pierwszej połowie... Jak wracałem do domu, to widziałem w metrze fajn± parkę kibiców. Ona w bluzie z napisem "Polska", on z niemieckim szalikiem na szyi i polskimi flagami wymalowanymi na policzkach.
A ja zamiast się katować ogl±daniem przypadkowej zbieraniny polskich zawodników stosuj±cych taktykę San Marino przeciwko trzeciej reprezentacji Niemiec, poszedłem pobiegać.
Kilka minut zajęło mi dobiegnięcie nad Alster, pobiegłem dookoła, co zajęło ok 55 minut, a następnie w drodze powrotnej pokręciłem się jeszcze po okolicy, bo okolica piękna. Całe pierzeje starych kamienic, to co lubię najbardziej. Cały trening zaj±ł godzinę i 13 minut. Z pocz±tku było łatwo, póĽniej ledwie szurałem nogami (tygodniowa przerwa się kłania), a póĽniej znów lepiej, szczególnie na zbiegach. Najlepsze jest to, że kwadrans po 21.00 było jeszcze jasno. Dzi¶ spróbuję zrobić taki sam trening.
A wczoraj wieczorem pojechałem ogl±dać mieszkania w poleconej mi dzielnicy. Tutaj jest taki zwyczaj, że listy lokatorów wisz± na zewn±trz. Patrzyłem na niektórych blokach - co klatka to dwa - trzy polskie nazwiska. A bloki trzypiętrowe.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |