Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [15]  PRZYJAC. [53]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
DYMEK
Pamiętnik internetowy
blog biegacza niespełnionego

Sebastian Dymek
Urodzony: 1982-06-03
Miejsce zamieszkania: Płock
4 / 10


2010-09-07

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Jest dobrze!!! (czytano: 1896 razy)

PATRZ TAKŻE LINK: http://www.e-sochaczew.pl/sochaczew,klasyfikacja-generalna-xxvii-polmaratonu-szlakiem-walk-nad-bzur

 

Jest dobrze!!! Pierwszy weekend września był dla mnie czasem próby charakteru i ciała. W sobotę jechałem na wesele kuzynki żony z założeniem, że w niedzielę rano pojadę i wystartuję w półmaratonie w Sochaczewie. Wykazałem się asertywnością i pomimo długotrwałego namawiania skutecznie odmówiłem spożywania napojów wyskokowych. Abstynencję jednak odbiłem sobie na parkiecie. Pomimo, że powrót się lekko przeciągnął (położyłem się spać g. 3.05) to byłem zadowolony, że przebrnąłem weselicho w dobrej kondycji.

W niedzielę wiedziałem, że będzie dobrze. Czułem się w miarę wypoczęty (choć nogi bolały), a pogoda była idealna (słonecznie, 15 st. C, lekki wiaterek). Postanowiłem biec w tempie 4:00/km, ewentualnie przyśpieszając na ostatnich kilometrach. Plan udało się zrealizować tylko do 1 km (4:01). Potem było już tylko lepiej. Czułem, że 4min/km to za wolno dla mnie i postanowiłem zaryzykować. Tempo oscylowało w granicach 3:50/km. Biegłem w 3 osobowej grupie. Pierwsze 5km- 19:28, drugie 5km- 19:09. Na 13 km grupka zaczęła się rwać, jeden z rywali zaczął odjeżdżać, ale pomimo tego udało mi się utrzymać dobre tempo. Trzecia piątka w 19:13. Wydolonościowo wyglądałem dobrze do samego końca, trochę siadły mi nogi od 19 km (spadek tempa do 4:02 i 4:04), ale wytrzymałem!!! Wynik 1h22min40 sek. Od dwie minuty lepszy niż planowałem.

Miłym zaskoczeniem było 4. miejsce w kategorii M-20. Nie wiedziałem, że pomiędzy 13, a 18 km biegłem nawet na 3. pozycji. Ale nie miejsca są ważne. Czas jaki uzyskałem w Sochaczewie pozwala mi realnie myśleć o złamaniu bariery 3 godzin w maratonie. Nie ma co popadać w hurraoptymizm, ale teraz wiem, że jest zapas prędkości. Nie pozostaje nic innego, jak zachować spokój i potrenować jeszcze trochę. W planach wybieganie 32 km, podbiegi i 3x4km w tempie maratonu.
Do maratonu pozostał 19 dni. Jeśli zdrowie dopisze to powinno być dobrze.


Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora







 Ostatnio zalogowani
plomyk20
01:38
bogaw
00:09
przemcio33
22:56
benfika
22:41
robert77g
22:35
uro69
22:35
BOP55
22:18
kostekmar
22:13
ryba
22:04
wieslaw44
21:56
młodyorzech
21:36
zby
21:14
Wojciech
21:08
aktywny_maciejB
21:01
rotka
20:57
Tadek 56
20:31
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |