Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [6]  PRZYJAC. [8]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
FitFreelancer
Pamiętnik internetowy
Bieg Siedmiu Boleści

Stanisław
Urodzony: 1976-09-06
Miejsce zamieszkania: Luboń
1 / 15


2011-03-29

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Początki (czytano: 608 razy)



2011 rozpocząłem z wagą 108 kg i silnym postanowieniem, że wezmę się za siebie, zrzucę nadwagę i w końcu przebiegnę maraton.

W lutym kiedy zaczynałem biegać maraton wydawał mi się dystadystansem ekstremalnym - czymś leżącym zupełnie na granicy ludzkich możliwości. Dla dodatkowej motywacji zaczynając trenować zacząłem też trochę czytać o bieganiu. Najpierw "Urodzonych Biegaczy", potem "Ultramarathon Man" Karnazesa, "Feet in the Clouds" Askwith"a, Survival of the Fittest" Stroud"a. Stwierdziłem, że maraton wcale nie jest takim ekstremalnym wyzwaniem.

Szukając ambitnego celu, który zmotywowałby mnie do solidnego wysiłku miałem dwie opcje. Zacząć walczyć o możliwie szybki maraton, albo o przebiegnięcie czegoś dłuższego. Stwierdziłem, że dążac do tego drugiego bedę miał dużo więcej przyjemności więc stanęło na Biegu Siedmiu Dolin. 100 km w ładnym otoczeniu Beskidu Sądeckiego, dużo czasu na dobiegnięcie do mety (19h), wyglądaje się, że to optymalny cel :)

W międzyczasie zaplanowałem kilka startów "kontrolnych", które pozwolą mi sprawdzić jakie robię postępy i o ile ciężej powinienem pracować ale 2011 jest podporządkowany Biegowi Siedmiu Dolin.

Póki co wystartowałem w poznańskiej Maniackiej Dziesiątce i Półmaratonie Warszawskim, a za 5 dni start w Poznaniu. Zrzuciłem pierwsze 6 kilo, ale prawdziwy trening dopiero przede mną.

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu







 Ostatnio zalogowani
zsuidakra
11:33
szalas
11:32
Jurek D
11:30
Stacewicz1
11:25
m.kucharski1@op.pl
11:24
green16
11:23
marcoair
11:22
bartoszsam
11:22
KarolZawadzkie
11:21
kostekmar
11:21
Zedwa
11:20
Rajmund
11:12
Admin
11:10
Grzegorz Gębski
11:10
rumac
11:09
jankos6
11:08
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |