Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA   GALERIA   PRZYJAC. [31]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
jann
Pamiętnik internetowy


Jan Nartowski
Urodzony: 1959-03-24
Miejsce zamieszkania: Warszawa
152 / 169


2018-03-04

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Półmaraton Wiązowski (czytano: 596 razy)

 

Tradycyjnie na przełamie lutego i marca odbywa się półmaraton w Wiązownie. To kultowa impreza, która odbywa się już po raz 38. Od kilku lat frekwencja na biegu rośnie . W tym roku zapisanych jest ponad 1700 biegaczy.
Warunki w tym roku idealne: temperatura lekko poniżej zera, prześwitujące zza chmur słońce , jak zwykle porywisty, raczej zimny wiatr tym razem wiejący na początku z tyłu. Trasa czarna i sucha. Zdecydowałem się biec w bluzie z długim rękawem na koszulce bez rękawów, długie leginsy plus rękawiczki łapki, plus buff i czapka, dość lekki zestaw.
Na starcie około 1600 zawodników, chciało by się powiedzieć cała mazowiecka śmietanka biegaczy, jak zwykle mnóstwo znajomych.
O 12:00 głośny strzał z armatki tradycyjnie rozpoczyna wyścig. Biegnę z kontuzją kolana i łydki, prawa noga obwiązana bandażem, na kolanie opaska. Pierwsze 5 km super, bez zmęczenia i komfortowo, biegnę ostrożnie poniżej 5:30 min/km, Gdy się już rozgrzałem ściągam czapkę i buffa, do nawrotu biegnę około 1 godz. Po nawrotce jest trochę delikatnych podbiegów, zimny wiatr wieje w twarz. Znów się ubieram. Wypijam łyk herbaty. Po 15 km mocniej czuję kolano , z łydką OK. Jeszcze kilka końcowych zakrętów, mijamy z prawej kościół, skręt w lewo i zaczyna się długi około 800m dobieg do mety, ja biegnę na tej prostej nieco wolniej, brak mi już sił aby odeprzeć atak kilku kolesiów , wyprzedzają mnie na ostatnich 200m sprintem, skąd oni mają taki zapas siły?
Nareszcie finisz, medal z drzewem Wiązu i woda od sponsorów.
Idziemy do stołówki na posiłek regeneracyjny, jest zupa, kluski jakieś kiełbaski nawet czekolada na gorąco.
SMS informuje mnie, że zająłem 1181/1561 miejsce z czasem 2:00:05,tempo 5:42min/km przy średnim tętnie 156bpm. Prawdziwy pech, wiedziałem, że nie pobiegnę dobrze ale te 5 s to naprawdę dołujący wynik.
Podsumowując , świetna impreza dla biegaczy, organizacja jak zwykle bez zastrzeżeń, wypasiony bufet i skromna oprawa medialna.


Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


Shodan (2018-03-18,20:48): w Wiązownie...







 Ostatnio zalogowani
Raffaello conti
22:49
Wojciech
21:40
kruszyna
21:14
Piotr100
21:04
michu77
21:02
gpnowak
21:00
kolor70
20:57
jakluczak
20:42
cierpliwy
20:28
zwojtys
20:12
proch
20:11
JolaPe
20:05
kris1020
20:00
TomekSz
19:51
kostekmar
19:31
piotrhierowski
19:24
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |