Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [3]  PRZYJAC. [14]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
alinamalina69
Pamiętnik internetowy
Przygoda z truchtaniem

Jolanta Kalinowska
Urodzony: --------
Miejsce zamieszkania: Bielsko-Biała
28 / 44


2012-12-26

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Moja Wigilia w pracy... (czytano: 522 razy)



No coż nastał niedawno czas stresu światecznego,biegania po zakupy,dokuczliwy niepokój psychoruchowy przygotowań kulinarnych i dekorowania mieszkań...mnie się to udzieliło!Czy tylko mnie???Praca,dom,zakupy,plan biegowy ledwo wcisniety w to wszystko...do tego problemy dnia codziennego,który ma każdy...To wydaje sie takie trudne a jakże banalne!!!Ale Wigilia spędzona w pracy do godziny 19...z ludźmi myslącymi inaczej,czującymi inaczej,samotnymi do cna...refleksja,sentyment...niezbyt potrafię nazwać uczucia,które wtedy mną zawładnęły...ale jak ktoś kto ma niską samoocenę...z defektami choroby psychicznej trwającej przez lata...traktowany jak nikt przez rodzinę albo i gorzej...pozostawiony sam sobie nawet w święta...przychodzi do mnie w wieczór wigilijny i dzieli sie tym co ma nie mając prawie nic..." bo wie pani rodzina mi to przywiozła" juz nie dodaje,że nie chciała mnie zabrać nawet na kolację...A NA NASZĄ KOLACJĘ WIGILIJNĄ PODANO JEDNO JAJKO NA TWARDO,MASŁO I CHLEB...Czy ktoś słyszał kolędy radośnie śpiewane pomimo pustych stołów przez ludzi uważanych za wariatów? Dzieki nim i ja nie czułam się samotna wiedząc,że w większości domach trwa juz wieczerza...chyba nie potrafiłabym juz pracowac gdzie indziej...Wracając do domu ulice były totalnie puste...w domach światła zapalone...choinki..ale MIAŁAM DOKĄD WRACAĆ!INNI NIESTETY NIE...

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora


jacdzi (2012-12-26,22:49): Nie kazdy docenia to ze ma gdzie, a co jeszcze wazniejsze: do kogo wracac. Ludzie chorzy, szczegolnie ze schorzeniami psychicznymi sa zepchnieci na margines, nikt nie chce do nich wyciagac reki. Zal mi ich, przykro mi z powodu takiej a nie innej Wigilii jaka doswiadczeja z roku na rok. Czy ich bliscy, sa rzeczywiscie bliscy?
Pawel1973 (2012-12-27,07:51): Niestety ale obecne czasy i " dobrobyt" mocno wypaczyły idee świąt.Jeśli na co dzień nie potrafimy pomagać to i w Wigilię dodatkowe nakrycie jest tylko uspokojeniem sumienia a zamiast zadumy i refleksji jest nerwówa bo trzeba się pokazać, wszystko musi być perfekt a prezenty trafione. I jeszcze ta papka w tv.







 Ostatnio zalogowani
Wojciech
21:40
kruszyna
21:14
Piotr100
21:04
michu77
21:02
gpnowak
21:00
kolor70
20:57
jakluczak
20:42
cierpliwy
20:28
zwojtys
20:12
proch
20:11
JolaPe
20:05
kris1020
20:00
TomekSz
19:51
kostekmar
19:31
piotrhierowski
19:24
Moniasz
19:21
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |