2014-02-03
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Raz a dobrze (czytano: 233 razy)

No cóż, po poprzedniej sobocie styczniowego dorobku już nie poprawiłem. W pi±tek wieczorem też nie udało się wyj¶ć na trening, tak więc styczeń zamkn±ł się przebiegiem 143 km. NieĽle, ale mogło być dużo lepiej.
Tak więc miałem tydzień odpoczynku od biegania, w sobotę nie było już zmiłuj. Co prawda wiatr nie ustał, ale temperatura wzrosła, przed 12.00 wyszedłem na trening. Pocz±tek treningu potwierdził star± prawdę - odpoczynek jest dobry, ale zbyt długi odpoczynek - niekoniecznie. Niby byłem wypoczęty, ale nogi jako¶ ciężko chodziły. Dodatkowo sprawę utrudniało podłoże - miejscami chodniki były od¶nieżone, ale na długich odcinkach pokryte ¶niegiem i tam było ciężko. Ale jak już zacz±łem biegać, to biegałem, biegałem i ostatecznie przebiegłem 20,4 km w czasie 2:06:18. Mogłem jeszcze kilometr dołożyć, ale to już byłoby katowanie się. A miałem nadzieję, że w niedzielę zrobię drugi trening w tygodniu i jeszcze 5 -7 km przebiegnę. Ale nic z tego - raz że nogi porz±dnie bolały, a dwa że zamarzaj±cy na chodnikach drobny deszczyk wybił mi z głowy chęć do biegania. Ryzyko kontuzji zbyt duże.
Sobotnie bieganie bardzo mi poprawiło humor, w kolejne 2 weekendy też chciałbym zaliczyć dwudziestokilometrowe wybiegania. Ciekawe czy się uda?
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |