2014-01-29
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Przegrana z wiatrem (czytano: 266 razy)

No to się nie popisałem. Chciałem i¶ć biegać wieczorem, ale wiatr mnie skutecznie wystraszył. Albo nie tyle wystraszył, co skutecznie zniechęcił. Zniechęcił do szybszego zaganiania dzieci do łóżek. A jak już w końcu latoro¶le zasnęły, zrobiłem to samo. Co prawda córka miała i¶ć dzi¶ póĽniej do szkoły, więc przełożyłem bieganie na rano (póĽniej do szkoły = można biegać dłużej niż do 6.50). Tyle że w nocy Ľle spałem, wiatr przeszkadzał, efekt był taki że wstałem o 7.36 - czyli o godzinie, o której powinienem kończyć bieganie.
CóĽ, do końca miesi±ca coraz bliżej, jeżeli chcę nabić 160 km w styczniu, to dzi¶ wieczorem nie ma zmiłuj. A ja naprawdę chcę zobaczyć, jak się biega po ostatnich opadach ¶niegu.
Od soboty będzie cieplej - ale od soboty pracujemy na wynik lutego. Wg pogodynki do połowy lutego bez większych mrozów, ale poprawić wynik lutego 2013 będzie ciężko.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |