2011-04-29
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Jestem wolnym człowiekiem. (czytano: 519 razy)

Spotykam na swojej drodze ludzi,którzy nienawidzą wręcz mojego biegania.Nie wiem co ich drażni w tym?.To,że sami nie potrafią zebrać się do kupy i ruszyć dupy do przodu?.Czy może brak organizacji,siły woli,motywacji.Myślę,że wszystkiego po trochu.Wiem,że są wściekli,że bieganie daje mi wolność.Tak wolność jest chyba tym na czym zależy mi najbardziej i to czego mi najbardziej zazdroszczą.Gdy ubieram buty i wybiegam z domu to nic i nikt się nie liczy,wtedy jestem wolnym człowiekiem.Gdybym nagle wszystko stracił i został sam na tym świecie jak palec,to będę nadal wolnym człowiekiem.Wolność,którą mam dzięki bieganiu jest tylko moja i nikt i nic mi jej nie zabierze.
Moim marzeniem jest móc tak żyć,żeby biegać.Tak żyć żeby być wolnym człowiekiem.A co do tych ludzi(chyba złych?),którym przeszkadza moje bieganie.Przeszkadza im to,że oni nie potrafią się wyzwolić i nie czują się wolni.Takich ludzi trzeba zostawić samym sobie.To smutne.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Darek Ł. (2011-04-29,08:31): To prawda.Wolnym się jest albo nie.żeby być wolnym trzeba być odważnym. miriano (2011-04-29,08:39): Wolność i swoboda to jest to.A takimi ludźmi to nie przejmuj się.Robisz to co lubisz .Robisz to dla Siebie a to jest najważniejsze. Adaśko (2011-04-29,09:25): Nie przejmuj się, jak biegam w parku, to też ludzie patrzą na mnie jak był bym nie normalny :) Ale uważam,że jest to nasza zaletą :) Darek Ł. (2011-04-29,17:02): Dzięki,ale samo nie przejmowanie się nie wystarczy.Będę musiał coś z tym zrobić. tygrisos (2011-04-29,20:13): Uświadom sobie zatem, ze jesteś niewinny i w porządku ze swoim bieganiem i w ogóle życiem bez względu na to, co myślą i mówią, a także co sądzą na Twój temat inni ;) Przestaniesz ich wtedy przyciągać.
|