Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA   GALERIA   PRZYJAC. [20]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
zziajany
Pamiętnik internetowy
trening spontaniczny


Urodzony: 1967-03-18
Miejsce zamieszkania: Inowrocław
2 / 17


2012-11-22

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
spacer (czytano: 718 razy)



Wczoraj nie planowałem treningu.
To był jednak udany dzień, udało mi się sfinalizować niepokojącą mnie od pewnego czasu sprawę. Poczucie zadowolenia kazało mi wyjść i potruchtać. Tak dla samej przyjemności. Istnieje pojęcie "wycieczki biegowej" sam dla siebie stworzyłem pojęcie "spaceru biegowego", niedługiej przebieżki dla samej przyjemności poruszania się.
Kiedy ludzie mówią mi , że nie lubią biegać i podziwiają moją wytrwałość. Odpowiadam im, że ja też nie lubię biegania jako samej czynności, Kiedy wraca się z pracy, jest już późno, na dworze ciemno i zimno, kanapa zaprasza.. to nie jest czystą, pierwotną przyjemnością wyjść i pobiegać. Początek treningu jest najgorszy, perspektywa iluś tam okrążeń w opustoszałym parku, człowiek się męczy i poci coraz bardziej. Później jest już lepiej , a koniec treningu to już rzeczywiście moment czystej przyjemności, ale to tylko na końcu. Bieganie jako przebieranie nogami, samo w sobie nie jest tym co mnie pociąga. Dopiero jak spojrzę na to z perspektywy z tego co dokonałem, że jednak to zrobiłem, że cały czas przezwyciężam swoje małe słabości, to dopiero to bieganie, jest pasją, wręcz sposobem życia - który mnie pociąga.
Wczoraj wyszedłem na przebieżkę, byłem zadowolony z życia i chciałem pobiegać


Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora







 Ostatnio zalogowani
krzysztofl
00:45
Piotr100
23:35
Citos
22:27
Lucas
22:05
seba1
21:59
gpnowak
21:52
Artur z Błonia
21:48
benfika
21:42
drakomir
21:41
marmax3
21:41
Waldek
21:30
hubert
21:22
Piotrek 62
21:00
Admin
20:57
and68
20:57
Raffaello conti
20:44
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |