2008-11-07
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Zi±b (czytano: 116 razy)
PATRZ TAKŻE LINK: http://www.robsik.com

Brrrr! Co za zi±b! Dzi¶ wieczorem temperatura spadła już do 4 stopni. A do tego jeszcze ten nieprzyjemny silny wiatr! Paskudztwo. Jako, że dzi¶ zanabyłem bieliznę i spodnie do biegania w sklepie Tchibo, to postanowiłem, w obliczu tejże pogody, wypróbować ciuchy jeszcze dzisiaj.
Zanim jednak wyszedłem na biegania zegarek pokazywał już 22:15 – już dawno tak póĽno nie biegałem…
Dzień dzisiejszy jednak ogólnie był bardzo wyj±tkowy, więc oprócz nowej porcji ciuchów do biegania, wybiegłem dzi¶ z pulsometrem. Od wakacji biegałem z nim może ze trzy razy. Postanowiłem, że dzi¶ się będę oszczędzał i postaram się pilnować, aby pobiec w zakresie pierwszym. Jednak długo tego sprzętu nie używałem i pomyliłem sygnały przekroczenia dolnej granicy z sygnałem przekroczenia górnej granicy zakresu. St±d tez przez prawie 2km biegłem tak wolno, że puls cały czas był poniżej zakresu pierwszego (w Polar’ze jest to drugi zakres). Gdy się zorientowałem, że ten dĽwięk powinien mnie zachęcić do przy¶pieszenia to ruszyłem z kopyta. Wtedy okazało się, że potrafię biegać w pierwszym zakresie z prędko¶ci± 5:15-5:30 min/km!
Okazuje się więc, że moje dotychczasowe treningi oparte jedynie na tzw. słuchaniu organizmu były takie jak powinny być – to tylko mi się wydawało, że lekko się zarzynam.
Mimo więc takich perypetii z prędko¶ci± biegu, udało się wykręcić tempo grubo poniżej 6:00 – słowem: super. Gdy dodamy do tego ponad godzinn± rozgrzewkę przed biegiem, to cóż nam więcej trzeba? :))) Chyba tylko stwierdzenia, że ciuchy wydaj± się być ok (jak na pierwszy trening to jeszcze trudno co¶ powiedzieć)…
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |