2008-09-30
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Fantastyczne. (czytano: 231 razy)

Na pocz±tku było mi bardzo smutno- nie wystartowałam w Katowicach na 4enrgy. Córcia się rozchorowała -tak bywa- ale wiadomo co jest najważniejsze - Rodzina! Po rozmowie z Dzielnym R. doszłam do wniosku, że przecież to nie ostatni start w życiu. Humor mi się od razu poprawił więc zamierzałam wznowić treningi, lecz los bywa dziwny - nieodgadniony, naiwny... plany swoje, życie swoje :-)
Wróciła do mnie choroba, taka z przed kilku lat- pieprzone wrzody. Daj± mi popalić, szkoda gadać.
Ogl±dam teraz fotki z półmaratonu 4energy. Fantastyczne.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora TREBI (2008-09-30,23:02): Basiu , jeszcze bardzo ale to bardzo wiele biegów przed Tob±:) Zdróweczka, bardzo ale to bardzo dużo życzę:) DamianSz (2008-10-01,08:18): Trzymaj się Basiu - będzie dobrze. Pozdrów Roberta. Fajnie, że Masz takiego przyjaciela. Basieczka (2008-10-01,22:17): Dziękuje Wam bardzo za miłe słowa
|