Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [1]  PRZYJAC. [17]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Shodan
Pamiętnik internetowy
Moja droga do Maratonu

Eryk
Urodzony: 1972-11-27
Miejsce zamieszkania: Warszawa
54 / 84


2015-12-20

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Najlepszy podawacz wody. (czytano: 1908 razy)

 

Zawsze mogłem na niego liczyć. Zawsze robił to chętnie i z pełnym zaangażowaniem. Przed biegiem, oglądając mapę, umawialiśmy się w którym miejscu i o której godzinie ma na mnie czekać i co ma mi podać. Często „obstawiał” dwa punkty. Ostatnio wspierał mnie na jesiennym maratonie warszawskim. Najpierw na czwartym kilometrze dostałem od niego żel i izotonik, następnie na dziewiątym – kolejną porcję izotonika. Jak zwykle był dokładnie w tym miejscu, które uzgodniliśmy i jak zwykle przekazując bidon przebiegł razem ze mną kilka kroków i dodał otuchy: „dobrze wyglądasz, trzymaj tempo”. Potem czekał na mecie. Dobry wyniki to nie tylko moja zasługa - to również nieoceniona pomoc mojej rodzinnej drużyny wsparcia, a on był jej niezawodnym członkiem.

W dniu półmaratonu BMW pogoda nie sprzyjała biciu rekordów. Było bardzo gorąco. W okolicach dziesiątego kilometra dopadł mnie kryzys. Biegło mi się ciężko, jednak świadomość, że za cztery kilometry będzie na mnie czekał z napojem mobilizowała mnie do walki – po prostu nie chciałem się spóźnić. „Już niedaleko, teraz możesz przyspieszyć!” - krzyknął do mnie po oddaniu bidonu, więc dalej trzymałem tempo myśląc sobie, że kiedy jak kiedy, ale teraz nie mogę zwolnić.

W czwartek wujek dobiegł do swojej mety. Piszę o nim dlatego, ponieważ chciałbym go zapamiętać nie jako pacjenta w szpitalu, ale jako mojego kibica. Kibica zainteresowanego moimi rekordami, planami startów. Kibica lubiącego atmosferę zawodów. Kibica czekającego na mnie przy trasie i na mecie.

Nie ma we mnie żalu. Kiedyś usłyszałem, że nowotwór daje czas na oswojenie się z tym co ma nastąpić, uregulowanie spraw, pożegnanie. Coś w tym jest.

Często żartowałem, że nikt tak profesjonalnie nie podaje wody jako on. Dzięki za wsparcie!


Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


HenrykM (2015-12-25,18:22): Cóż dodać. Dobre wspomnienia zawsze będą dobre. I tak pamiętaj....







 Ostatnio zalogowani
rys-tas
16:43
benfika
16:33
Andrzej5335
16:25
 Van Basten
15:56
biegacz54
15:50
cinekmal
14:57
drago
14:56
mirko10
13:56
cierpliwy
13:44
Grzegorz Kita
13:04
Wojciech
12:52
młodyorzech
12:37
henry
12:25
Tomek71
12:20
kostekmar
12:03
JW3463
12:03
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |