2011-02-19
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| ZAPROSZENIA (czytano: 893 razy)

Dosyć często dostaję zaproszenia do grona przyjaciół od osób, których nie znam. Nie przyjmuję zaproszeń od nieznajomych. Staram sie jednak nie pozostawiać zaproszeń bez odpowiedzi i odpisuję odmownie acz grzecznie.
Nie mogę wszak przyjąc do grona moich przyjaciół kogoś, kto nie jest nawet moim znajomym. Nie jestem kolekcjonerką przyjaciół. Ilość na pasku mnie nie interesuje. Interesuje mnie JAKOŚC. Tak samo postepuję na fejsie.
Myślę, że jest to uczciwe z mojej strony. Jak do tej pory moje odmowy były pozytywnie rozumiane i nikt sie nie dąsał. Możliwe przeciez, że kiedyś przy okazji jakiejś imprezy biegowej się poznamy, a to juz pierwszy krok do przyjaźni.
Mam wirtualnego znajomego biegacza. Pisujemy do siebie od czasu do czasu. Przesympatyczny młody człowiek. Bardzo fajnie mi się z nim wymienia korespondencję. Żadne z nas do tej pory nie wystapiło z propozycją zaproszenia do grona znajomych, a korespondujemy ze sobą już od dłuższego czasu.
Najwyraźniej K. czeka na okazję poznania się w realu. Bardzo mnie to cieszy, bo świadczy to o tym, że to rozsądnie myślący facet.
Okazja nadarzy się już za tydzień, biegniemy oboje połówkę w Wiazownie. Jeżeli w realu jest równie sympatyczny, jak wirtualnie, to ma bardzo duże szanse na moje zaproszenie.
K. ja wiem, że czytujesz mojego bloga, więc zrób na mnie oszałamiające wrażenie za tydzień;)
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora jacdzi (2011-03-21,12:05): Ja tez grzecznie odmawiam. Zgadzam sie ze liczy sie jakosc a nie ilosc.
|