2010-11-04
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Podsumowanie sezonu 2009/2010. (czytano: 211 razy)

Biegnie sobie mój czas roztrenowania.To już drugi tydzień.W poniedziałek-rower 10km i solanka,we wtorek-6km lekkiego biegu,w środę rower-11km.Do tego rozciąganie,może jakiś basen i odpoczynek.Nogi bolą coraz mniej,organizm powolutku się regeneruje,a więc czas na podsumowanie mijającego sezonu.W mijającym sezonie wystartowałem w 14 zawodach-232km,zaliczyłem trzy maratony,jeden półmaraton,jeden bieg na 15km,trzy na 10km i pięć biegów od 4-6km.Cele na 2010,które sobie postawiłem:
-ukończyć dwa maratony(osiągnięty),
-poprawić czas na dystansie 5km(osiągnięty),
-poprawić czas na dystansie 10km(nie udało się),
-poprawić czas na 21,097km(osiągnięty),
Bieganie przez cały rok(trening i zawody) dawało mi ogromną satysfakcję i radość.Wiem że jest to właśnie to co chciałbym dalej robić,mimo różnych przeciwności,które się pojawiają i może pojawią.Szczególną miłością zapałałem do maratonu,wiem jest to dystans trudny wymagający szacunku i dobrego przygotowania,ale dający ogromna satysfakcję i radość.Chociaż nie osiągnąłem wszystkich założonych celów na mijający sezon,to uważam go za udany.Gdzie upatruję rezerwy w swojej pracy?.Moja mocna stroną jest psychika,przygotowanie siłowe i wytrzymałościowe.Najsłabszym ogniwem jest szybkość i to nad tym elementem należy popracować wiosną(nie zaniedbując innych elementów).Myślę,powinienem również popracować nad pozytywniejszym stosunkiem do świata(tego nigdy za wiele),być bardziej optymistycznym i wyluzowanym.Innymi słowy tak jak rozciągamy mięśnie w celu równowagi i zmniejszania napięć,tak samo nasza strona psychiczna powinna być w stanie równowagi.Wpływ strony mentalnej na fizyczną i wzajemne w życiu i sporcie jest olbrzymi.
Na zdjęciu:Na trasie 37 Maratonu Dębno
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Marysieńka (2010-11-04,07:41): Niby nie dużo "tego", ale i tak dużo więcej ode mnie:)))
|