2009-10-06
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Pełen relax :D (czytano: 229 razy)

I nastał czas pełnego relaxu :)) Chyba głęboooko miałem zachowane w pamięci, że dwa ostatnie tygodnie przed maratonem - przeważnie - to duży luz, je¶li chodzi o treningi. W pełni stosuje sie do wskazówek przeczytanych tutaj na portalu i w "Praktycznym poradniku biegacza" ;)) W niedzielę, zamiast truchtu pojechałem z Doni± i z Danielem na Dziewicz± Górę i tam na luzie pochodzili¶my z góry na dół pięć razy. Dla rozruszania ko¶ci. Już nieraz tak robiłem i efekty regeneruj±ce s± naprawde niezłe. Wczoraj trucht 5 km, spokojnie, oddychaj±c nosem i po powrocie ryty. Czułem troszeczkę stawy kolanowe. Na koniec naprzemienny gor±cy - lodowaty natrysk, też polecam jak kto¶ jeszcze nie stosuje :) A dzisiaj NIC :)) Tzn, jesli chodzi o ruch. Zrobiłem sobie naprzemienne okłady na zew. strone prawego kolana. I tak chyba poci±gne do maratonu. Jutro, prawdopodobnie, pójdę ostatni raz pobiegać a w pi±tek jaki¶ dłuższy marsz po Zielonce. W sobote chciałbym spróbować, bo nigdy tego tak na serio nie robiłem, jakiego¶ mentalnego rozluĽnienia i zrelaksowania nóg. A w niedzielę maraton. I jak to fajnie napisał kto¶ napisał swoim blogu - ¦WIĘTO :) Zamierzam ¶więtować podczas maratonu i po maratonie :)))
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Marysieńka (2009-10-07,06:57): Nawet nie wiesz, jak bardzo zazdroszczę Tobie..."powodu" do ¶więtowania. Mam zamiar(choć jeszcze się zastanawiam)pstrykać tam fotki....poruszać się jednak będę na własnych nóżkach...nie na rowerze....powodzenia życzę:)) tygrisos (2009-10-07,11:46): Nie zastanawiaj się, pstrykanie to ¶wietna sprawa :) Może będzie okazja do pogadania :) Jakby co to mam nr 480 ;)
|