2009-09-23
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| To, co tygrysy lubi± najbardziej :D (czytano: 154 razy)

Po niedzielnym wybieganiu i wczorajszym delikatnym spacerku na dystansie 5 km i jodze po tym, dzi¶ zrobiłem sobie akcent wytrzymało¶ci szybko¶ciowej. Pomimo, że taki trening jest dla mnie mocny i intensywny, to jednak lubie go najbardziej. Po rozgrzewce 5 km zrobiłem na wymierzonych i zaznaczonych wcze¶niej biał± farb± w spraju - rytmy po których następował trucht w kierunku odwrotnym na takim samym dystansie. Wyszło co¶ takiego:
100 - 16s.
200 - 32s.
300 - 51s.
400 - 1:12
500 - 1:33
400 - 1:11
300 - 50s.
200 - 32s.
100 - 15s.
I póĽniej w drodze do domu 2 km truchtu. Podczas tego roztruchtania poczułem troszke mój lewy ostatnio kontuzjowany achilles, ale o dziwo - jakby z drugiej strony. Także stymualacja na pograniczu, ale co nas nioe zabije to nas wzmocni, jak już nie raz przeczytałem w różnych blogach na tym portalu :) A skoro odezwało się po drugiej stronie to odczytuje to jako dobry znak, bo to oznacza że kontuzja opuszcza mnie na dobre. Tak sobie tłumacze :P Ale, jak mawiaj± Chińczycy, choroba zawsze wychodzi z wewn±trz na zewn±trz, z góry na dół, albo z jednej strony na drug±. I tym optymistycznym akcentem zakończe dzisiejszy wpis :)
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |