Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [20]  PRZYJAC. [100]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Toya
Pamiętnik internetowy
"Przede wszystkim: zero sportu" W.Churchill

Luiza Buryło
Urodzony: --
Miejsce zamieszkania: O¶więcim-Zdrój
5 / 72


2008-11-30

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Guano (czytano: 218 razy)



Tak się jako¶ utarło, że listopad jest u mnie miesi±cem totalnego sprz±tania.
Bo ciemny (w tym roku jako¶ wyj±tkowo słoneczny).
Bo luĽniejszy czasowo z powodu roztrenowania (jeszcze dwa lata temu nie wiedziałam, że istnieje co¶ takiego).
Więc wywracam całe mieszkanie do góry nogami, przestawiam meble i pozbywam się sterty niepotrzebnych już papierów.

W czwartek zabrałam się za mycie okien. Dobrze, że nie zrobiłam tego w poniedziałek, tak jak planowałam, bo w międzyczasie od wschodniej strony goł±b nabrudził na okno. Czwarte piętro, piękny punkt obserwacyjny. Machaj±c raĽno ramionami zerkam na przechodniów.
Po pierwszym myciu widać, że przypadek uporczywy. Ignoruję wszystkie pół¶rodki i od razu zaprzęgam do roboty ciężka artylerię czyli mydło Biały Jeleń. Pierwszy raz w życiu bez efektu. Guano wydaje się być przylutowane do okna. Rozmiękczanie. Bez skutku. Zdejmuję na chwilę rękawice i my¶lę „Czego ten biedny ptak się nażarł i czy po tym menu jeszcze żyje??” Wyci±gam ze skrzynki tępy nóż przeznaczony do drobnych prac technicznych i zaczynam zdrapywać plamę. Zostaj± ¶lady. Jeszcze jedno mycie. I jeszcze jedno. Uff...

Trzydzie¶ci minut. Można było pobiegać. Albo wypalić papierosa. Albo co tam sobie chcesz...

:-)

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora







 Ostatnio zalogowani
GriszaW70
10:18
Rychu67
10:16
kostekmar
10:13
waldekstepien@wp.pl
10:10
młodyorzech
10:08
danielEm
10:05
ED Foto
10:02
zwojtys
10:00
szyper
09:55
mandos
09:40
Bartu¶
09:39
bobparis
08:37
Tatanka Yotanka
08:22
platat
07:54
Leno
07:36
mariuszkurlej1968@gmail.c
07:33
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |