Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

       

  WIZYTÓWKA   GALERIA   PRZYJAC. [32]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Werq
Pamiętnik internetowy
Biegowe wspomnienia...

Weronika Cichowlas
Urodzony: 1987-05-24
Miejsce zamieszkania: Opalenica

Liczba wpisów - 11
2013-03-27
Ostatnie kijkowanie...czyli czas rodzić;) (czytano: 781 razy)

Jest już kilka dni po terminie i pomyślałam sobie, że jeśli nie zrobię tego wpisu to chyba nie urodzę:) Napisanie czegoś chodzi za mną od dawna, w zasadzie jakby przeanalizować rejestrator moich myśli to wyszłoby kilka pokaźnych wpisów...i zamiast przelać to na papier jak dawniej albo wejść na maratony i podzielić się z innymi ja tłumiłam to w sobie...więc piszę teraz o moim ostatnim kijkowaniu:) ...

2012-12-20
O tym...jak tęsknię za bieganiem... (czytano: 811 razy)

Od początku sierpnia zostałam kijkarzem/kijkarką...jak zwał tak z wał, z konieczności...oczywiście nie mam nic do kijków, nawet przyjemnie się wychodzi wieczorem z domu na mrozik aby zrobić parę kilosków w nieco szybszym tempie i w bardziej sportowej formie...ale to nie bieganie...bieganie to inna bajka! I tęsknię za ta moją biegową bajką ... bardzo! Mój mami fitness też jest całkiem całkiem, czuj...

2012-10-25
Arbuzowy maraton... (czytano: 890 razy)

Ten wpis na bloga obmyślałam podczas jazdy rowerem na trasę poznańskiego maratonu, przerabiałam, kombinowałam w myślach i dziś stwierdzam, że blog powinien mieć formę audio...;) Zabierałabym ze sobą dyktafon maszerując po parku czy jeżdżąc rowerem i praca zaliczona...choć, mój strumień świadomości zapewne przyprawiłby słuchacza o ból głowy...więc do rzeczy...

Jazda rowerami na trasę maratonu w ...


2012-09-23
Przyszedł czas na arbuza;) (czytano: 2062 razy)

Kiedy byłam mała, jeździłam z tatą w okolice Zbąszynia do taty siostry, pamiętam jak raz uciekł nam autobus i ze Zbąszynia do Nowej Wsi Zbąskiej szliśmy pieszo...mijali nas wtedy biegacze uczestniczący w Biegu Zbąskich...powiedziałam wtedy tacie: pobiegniemy kiedyś razem ten bieg? Na co tata rzekł: no pewnie:) Dziś mija od tego wydarzenia jakieś 15 lat...jestem już nieco większa, zapisałam się na ...

2012-07-16
Litera Y w życiu biegacza... (czytano: 953 razy)

O 8:39 siedząc przy biurku w pracy postanowiłam napisać i wylać z siebie morze myśli...morze, które zalewa mnie ostatnio!!! W radiu (RMF Classic James Horner - For a Love of a Princess)...za oknem niebo przysłonięte chmurami...!!!
W zasadzie nie wiem jak poskładać słowa aby przekazać to co jest we mnie...zacznę od tego, że po GPSie (Półmaratonie Słowaka) miałam takiego kopa, taka siłę i taka wia...


2012-06-12
Mogę;) (czytano: 929 razy)

"...abyśmy stojąc w obliczu każdego wyzwania, jakie stawia nam życie, mogli powtórzyć, jak uczynił to św. Jakub przed Chrystusem: mogę."
Trzydziesty kilometr - strona 189

Trzydziesty kilometr skończyłam czytać na 1,5h przed startem. To chyba było przeznaczenie, ten brak czasu i spokoju aby czytać wcześniej...
Dziś mogę powiedzieć: jestem półmaratończykiem:) Jestem, je...


2012-06-03
O tym...jak siedzę pod palmą;) (czytano: 2164 razy)

Palma, która stoi w naszym dziennym pokoju jest naocznym świadkiem moich niezliczonych przemyśleń, wpisów w biegowym dzienniku i pamiętnikowych przemyśleń, które do dnia dzisiejszego "drukuję" własnoręcznie:) Z tej perspektywy pokój i otoczenie a szczególnie widok za oknem wygląda bajecznie...no niby nic takiego, domy sąsiadów, drzewa owocowe, kawałek nieba, który przysłania globus z nałożonym na ...

2012-06-01
Olśnienia... (czytano: 951 razy)

Czuję spełnienie, czuję drzemiącą we mnie siłę czuję wiatr, który rozwiewa moje włosy i szarpie ortalion...jest wspaniały i w tym wszystkim to, właśnie to...OLŚNIENIE!!!
Przyszło w zwykły czerwcowy dzień, chłodny, wietrzny, pochmurny...tak zwyczajnie musnęło mnie po policzku...wywołało uśmiech. Kiedyś zafascynowała mnie książka pt. Olśnienia, znani ludzie opisywali w niej moment, który zmienił i...


2012-04-30
Niebo jest wszędzie... (czytano: 897 razy)

Mój dom, moja kanapa, przede mną globus, który dostałam jako prezent pożegnalny z pracy, za nim okno a z niego widok na niebo...poniżej jabłoń sąsiadów...cała biała...wiosna, kwiecień, ostatni dzień...
Bieganie nauczyło mnie, że niczego nie można odkładać na jutro, na później, na po świętach na po wakacjach...albo dziś albo wcale!!! Ten brakujący dzień czy tydzień, może okazać się kryzysowym etap...


2012-01-05
Biegowy Sylwester (czytano: 794 razy)

Okazało się, że strach ma wielkie oczy:) 10 km w Biegu Sylwestrowym przebiegłam na życiowy rekord:) za co muszę koniecznie podziękować Darkowi z Klubu Biegacza Jogging ze Świnoujścia...biegliśmy od połowy dystansu ramię w ramię, dziękuję jeszcze raz.
Paweł jak obiecał tak też zrobił, pokazał mi plecy sekundę po starcie i śmiał nawet zniknąć mi z pola widzenia;) Mam przynajmniej kogo gonić:)
Bie...



ARCHIWALNE WPISY DO PAMIĘTNIKA





 Ostatnio zalogowani
lordedward
23:25
BornToRun
23:17
gpnowak
23:05
rebkow
22:48
Gapiński Łukasz
22:27
szalas
22:22
djbutcher
21:54
INVEST 83
21:47
AdamP
21:33
kostekmar
21:32
robertst1
21:25
zbig
21:24
tomasso023
20:38
Bartuś
20:20
dominiczek100
20:15
pol1948
20:06
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |