Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [41]  PRZYJAC. [94]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
kasjer
Pamiętnik internetowy
miałem szczęście...
BLOG polecany przez redakcję portalu MaratonyPolskie.PL

Grzegorz Perlik
Urodzony: 1955-11-18
Miejsce zamieszkania: Bydgoszcz

Liczba wpisów - 126
2022-03-06
...przed wojną, po wojnie… (czytano: 598 razy)

...przed wojną, po wojnie…

“W tym domu przed wojna mieszkał krawiec Płotka”
“To było zaraz po wojnie, ale nie pamiętam w którym roku”

Mama i tata nie żyją już wiele lat. Nie wiem, już nie pamiętam, czy takie zdania padły z ich ust, ale mogły. Tata urodził się w 1920, mama w 1925. Takie powiedzenie “przed wojną”, “w czasie wojny”, ...


2019-10-07
Silesia Maraton, czyli jak zostałem „zwycięzcom” (czytano: 1217 razy)

Silesia Maraton, czyli jak zostałem „zwycięzcom”

Ostatni maraton biegłem w Warszawie, w kwietniu 2018r. Długa przerwa spowodowana przewlekłą kontuzja prawego kolana. Brakowało mi maratonu, tych emocji z nim związanych, tych obaw i radości na mecie. Maraton to dla mnie inny świat.

Gdzieś pod koniec wiosny pomyślałem, że może uda mi się przygotować do jesiennego maratonu. N...


2019-08-12
Śliwicka Dyszka - bieg dla tracących nadzieję (czytano: 1100 razy)

Śliwicka Dyszka - bieg dla tracących nadzieję

Miniony rok, licząc od zeszłorocznego Półmaratonu Unisławskiego do tegorocznego, to rok mojego prawego kolana. Bolało raz mocniej, raz słabiej, ale odbierało przyjemność biegania. I pisania też.

Przytyłem, straciłem szybkość możliwą do osiągnięcia w moim wieku. Na treningi coraz częściej wychodziłem, żeby sprawdzić, czy jeszcze boli, n...


2018-10-15
dwa wielkie małe debiuty (czytano: 1269 razy)

dwa wielkie małe debiuty

Miał być jesienny maraton, w Katowicach. Nie było. Coś się dzieje w prawym kolanie, nie chciałem ryzykować biegu na środkach przeciwbólowych. To nie miało sensu. Ale przecież w kraju biegają kolejne maratony. Trudno, będę tylko wirtualnym obserwatorem. Będę kibicował znajomym.

W ostatnią niedzielę biegł Poznań. Tam debiutowałem w maratonie 6 lat temu, tam bieg...


2018-10-08
(czytano: 1030 razy)

jak pudełko czekoladek

Sobota

Piszę na fejsbuku do biegowego kolegi. Trudne pisanie. On walczy. Terapia trwa już długo. A perspektywy? Jest nadzieja, są marzenia. Trudno mi się do niego pisało, jeszcze trudniej czytało to co on napisał. Dlaczego on jest tam, w szpitalu, tak długo, a ja byłem zaledwie kilka dni? Nie rozumiem tego. Za trudne to.

W sobotę miałem jechać do Katowic. Wy...


2018-09-09
cisza (czytano: 1099 razy)

cisza

Na wyjazd do Mierzęcina namówili mnie Magda i Tomek. Biegli tam w zeszłym roku. Podobno fajny bieg, a do tego…. Ale o tym na zakończenie.

Do Mierzęcin daleko, około 180km, a start biegu o 10:00. Proponuję nocleg w okolicy Mierzęcina. Tomek znajduje Winnicę Dębogóra. Będziemy mieli do dyspozycji domek. My, czyli Mada i Tomek z małym Rafałkiem, Ania i ja.

Do Dębogóry wy...


2018-08-26
Leśny Cross w Łukcie, czyli jak zostałem biegowym dziadkiem (czytano: 1569 razy)

Leśny Cross w Łukcie, czyli jak zostałem biegowym dziadkiem

„Nie chciałbyś pobiec biegu w Łukcie”? – zapytała Agnieszka.

Z Agnieszką poznaliśmy się chyba 6 lat temu na półmaratonie w Unisławiu. Mieliśmy łamać 2 godz, a walczyliśmy o życie. Upał był niemiłosierny. Pierwszy odpadłem ja. Potem odżyłem, dogoniłem Agnieszkę i próbowałem podyktować lepsze tempo. Dla Agnies...


2018-06-17
sen na jawie (czytano: 1301 razy)

sen na jawie

Ostatnia sobota zaczęła się leniwie. Spokojna kawa w przydomowym ogródku, trochę serfowania w internecie. Potem sprzątanie, pranie. Wszystko inaczej, niż zwykle, nie ma porannego biegania. Ale dzień powoli przyspieszał.

Do Okonin Nadjeziornych, na 1. Okonińską Pętlę jechałem z pełnym przekonaniem, że organizacyjnie będzie to bardzo dobry bieg. Inaczej być nie mogło, skor...


2018-04-23
jak dziecko we mgle (czytano: 1268 razy)

jak dziecko we mgle

Kolejny maraton, już jedenasty, przypadł na Warszawę, Orlen. Do Dębna nie udało mi się zapisać, do Krakowa trochę daleko, a w Warszawie mam nocleg. Więc Warszawa.

Pogoda. Jeden z najważniejszych czynników w czasie maratonu. Rano spojrzenie w okno i niestety potwierdzenie prognozy – ani jednej chmurki na niebie. Jeden plus – chłodny wiatr.

Pod Stadion...


2018-02-11
Kluczyk (czytano: 1910 razy)

Kluczyk

W ostromeckim parku jest staw Kluczyk. Największy z trzech parkowych stawów. Największy i najładniejszy. Szczególnie jesienią, kiedy kwitną nenufary, a otaczający go park przybiera jesienne kolory. Dla mnie ten staw to towarzysz dzieciństwa. Zimą lodowisko, najlepsze w Ostromecku, wiosną ożywający florą i fauną wodną, latem to spacery z rodzicami, a jesienią chłód, kolory i spok...



ARCHIWALNE WPISY DO PAMIĘTNIKA





 Ostatnio zalogowani
pawelzylicz
09:11
Zielu
09:10
duck
08:33
przemek300
08:18
m.kucharski1@op.pl
08:16
jaro109
08:06
zolek
08:04
platat
07:57
michu77
07:40
MOSIRMYSŁOWICE
07:37
Lektor443
03:11
Jarek42
01:41
dawidcyt
22:56
Dywizjon
22:48
marianzielonka
22:41
KDC
22:23
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |